Marek Hanousek odchodzi z Widzewa Łódź po pięciu latach – StolicaSportu.pl

Marek Hanousek opuszcza Widzew Łódź po pięciu latach gry

PKO EKSTRAKLASA  LEGIA WARSZAWA - WIDZEW LODZ MAREK HANOUSEK  YURI RIBEIRO  MARC GUAL
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maro
18 stycznia 2026 23:16
2 minuty czytania

Marek Hanousek oficjalnie żegna się z Widzewem Łódź po niemal pięciu latach gry. Klub poinformował o rozwiązaniu kontraktu z czeskim pomocnikiem.

Marek Hanousek przestaje być piłkarzem Widzewa Łódź. W niedzielę klub ogłosił rozwiązanie kontraktu z czeskim pomocnikiem za porozumieniem stron. Dla kibiców to spore zaskoczenie, bo Hanousek był ważną postacią drużyny przez niemal pięć lat.

Do Widzewa trafił zimą 2021 roku, gdy zespół rywalizował na pierwszoligowych boiskach. Od tego momentu rozegrał 93 mecze w Ekstraklasie, wcześniej mając spory udział w awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej. Przez większość pobytu w Łodzi uchodził za kluczowego zawodnika — do poprzedniego sezonu regularnie pojawiał się na murawie i był motorem napędowym środka pola.

Jednak w obecnych rozgrywkach sytuacja wyglądała już inaczej. Hanousek zaliczył zaledwie dziesięć występów, co przełożyło się łącznie na około 100 minut spędzonych na boisku. To wyraźny sygnał, że jego rola w zespole diametralnie się zmieniła. Pomimo obowiązującego jeszcze przez pół roku kontraktu, władze klubu i zawodnik zdecydowali się rozstać.

- Mój czas w tym ukochanym klubie dobiegł końca. Stary Czech nie zdąży zrobić wielkiego Widzewa. Było to wspaniałych pięć lat jak rollercoasterem. Prawie wszystkie możliwe emocje. Coś w środku mnie mówi mi, że było warto i że to nie był stracony czas. [...] Przepraszam za błędy, które zrobiłem, ale patrząc w lustro dałem wszystko, na co mi ciało i umiejętności pozwoliły - powiedział Hanousek w emocjonalnym wystąpieniu przygotowanym przez klub.

Decyzja o odejściu była związana głównie z potrzebą gry. Władze Widzewa przyznały, że Hanousek liczył na regularne występy, jednak obecny układ kadrowy uniemożliwiał mu walkę o miejsce w podstawowej jedenastce. Pełnomocnik zarządu ds. sportu, Dariusz Adamczuk, podkreślił, że wspólnie uznano, iż rozwiązanie kontraktu będzie najlepszym wyjściem: „Odbyliśmy szczerą rozmowę i uznaliśmy, że najlepszym wyjściem dla Klubu oraz Marka będzie rozwiązanie umowy. W szczególności biorąc pod uwagę jego ambicję i to, że wciąż chce regularnie grać”.

Źródło: SportoweFakty

Wybrane dla Ciebie