Łukasz Piszczek w Ekstraklasie? Były reprezentant Polski wyjaśnia
Łukasz Piszczek, po wysokiej porażce LKS Goczałkowice-Zdrój z Polonią Bytom w Pucharze Polski, odniósł się do spekulacji o możliwej pracy w Ekstraklasie. W krótkim wywiadzie przekazał, że na razie nie myśli o trenowaniu na najwyższym poziomie ligowym i całą uwagę skupia na projekcie w rodzinnym klubie.
Rezerwy LKS Goczałkowice-Zdrój pożegnały się z Pucharem Polski na etapie 1/16 finału, przegrywając aż 0:7 z Polonią Bytom. Chwilę po meczu Łukasz Piszczek podszedł przed kamerę TVP Sport – pytanie o przyszłość w Ekstraklasie po raz kolejny pojawiło się na tapecie.
Niedawno krążyły plotki, jakoby 40-latek miał być rozpatrywany jako potencjalny trener choćby Widzewa Łódź lub Górnika Zabrze. Ostatecznie Piszczek zrezygnował z wejścia do ekstraklasowego światka i na pytanie o taki ruch odpowiedział krótko:
Na tę chwilę chcę się skoncentrować na Goczałkowicach i na tym, żeby rozwijać ten projekt, ale też przygotowywać się do tego, aby podjąć pracę wyżej. Na razie jestem tutaj i życie pokaże, co będzie dalej
Nie ma wątpliwości, że Piszczek wie, dokąd zmierza – zamiast rozpraszać się rozmowami o większych klubach, inwestuje cały swój czas w Goczałkowice. Decyzja wydaje się świadoma i przemyślana.
Były reprezentant Polski miał już okazję posmakować pracy szkoleniowej na najwyższym poziomie. Przez kilka intensywnych miesięcy zasiadał na ławce Borussii Dortmund jako asystent trenera Nuriego Sahina. Ten epizod jednak zakończył się wraz ze zwolnieniem głównego szkoleniowca – wtedy również Piszczek pożegnał się z klubem z Signal Iduna Park.