Legia traci Vinagre do końca sezonu!
Ledwie kilka dni przed rozpoczęciem rundy wiosennej Ekstraklasy Legia Warszawa musi mierzyć się z kolejnym kadrowym ciosem. Klub oficjalnie poinformował, że Rúben Vinagre po powrocie ze zgrupowania w Belek przeszedł operację mięśnia przywodziciela – Portugalczyk wróci najwcześniej w maju. Sytuacja na lewej flance staje się dla „Wojskowych” szczególnie trudna, zwłaszcza w obliczu możliwych odejść i walki o utrzymanie.
Legia Warszawa niemiło zaskoczyła swoich kibiców oficjalnym komunikatem: Rúben Vinagre wypada z gry niemal na całą pozostałą część sezonu.
Nikt nie spodziewał się takich wieści tuż przed startem rundy wiosennej Ekstraklasy. Po zgrupowaniu w tureckim Belek obrońca próbował jeszcze sił na treningach, ale ostatecznie uraz mięśnia przywodziciela, którego nabawił się podczas jednego ze sparingów, okazał się poważniejszy niż uznawano na początku. Lekarze zadecydowali o przeprowadzeniu operacji.
Jeszcze dwa tygodnie temu „Wojskowi” przekonywali w klubowej nocie, że uraz 26-latka nie był groźny. Ostatecznie sytuacja rozwinęła się zupełnie inaczej i Vinagre nie pomoże już Legii niemal do końca sezonu. Powrót do treningów przewidziany jest na początek maja.
Dla drużyny Marka Papszuna to spory problem. Zespół pozostaje zagrożony nie tylko sportowo – lewa strona wymaga teraz szybkiego wzmocnienia zwłaszcza, że coraz głośniej mówi się o możliwym odejściu Arkadiusza Recy. Trener stracił tym samym jednego ze swoich „żołnierzy” na newralgicznej pozycji.
Od początku pracy trenera Papszuna Vinagre zagrał w barwach Legii 24 razy, dorzucając dwie asysty. Wcześniej był do dyspozycji zarówno Iñakiego Astiza, jak i Edwarda Iordanescu, którzy także doceniali jego wszechstronność.
Problemów nie brakuje, a liga nie czeka. W niedzielę, 1 lutego o 17:30 „Wojskowi” zmierzą się w Warszawie z Koroną Kielce. Legia przystępuje do rundy wiosennej plasując się tuż nad strefą spadkową i tracąc aż 10 punktów do TOP 4.