Kontuzja Pawła Wszołka: szansa dla Stojanovicia i Chodyny w Legii Warszawa – StolicaSportu.pl

Kontuzja Pawła Wszołka. Przerwa jednego z ważniejszych piłkarzy Legii

Paweł Wszołek
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
19 stycznia 2026 13:44
3 minuty czytania

Na jednym z kluczowych etapów przygotowań Legii Warszawa do rundy wiosennej Pawła Wszołka dopadł uraz, który wykluczy go z najbliższych sparingów. Ta niespodziewana sytuacja to jednak mieszanka pecha i szans: miejsce Wszołka na prawym wahadle mogą zająć Petar Stojanović albo Kacper Chodyna, którzy będą mieli okazję, by udowodnić swoją wartość szkoleniowcowi. Sztab Legii przekonuje, że piłkarz może wrócić na inaugurację ligową z Koroną Kielce.

Pech nie opuszcza Legii Warszawa podczas zgrupowania w Hiszpanii. Paweł Wszołek, jeden z najważniejszych zawodników drużyny, zszedł z murawy w przerwie spotkania z Sigmą Ołomuniec. Piłkarz od razu narzekał na ból podczas chodzenia i, jak się okazało po badaniach, do końca zgrupowania nie wróci do treningów na pełnych obrotach. Takie info potwierdził sztab, podkreślając, że Wszołka zabraknie w najbliższych sparingach: zarówno z Polissią Żytomierz, jak i ze Spartą Praga. W Legii liczą, że uraz uda się zaleczyć do pierwszego spotkania ligowego z Koroną Kielce.

Dla kibiców i sztabu szkoleniowego to nie tylko zmartwienie, ale też okazja, by sprawdzić alternatywy na prawej stronie wahadła. Uraz Wszołka to otwarte drzwi dla Petara Stojanovicia oraz Kacpra Chodyny. Dwójka piłkarzy dostanie szansę, by udowodnić swoją przydatność na nowo, a ostatecznie ich forma zadecyduje o wyborach trenera na kluczowe mecze wiosny.

Problemy zdrowotne w ekipie Legii nie kończą się na jednym przypadku. Steve Kapuadi musiał opuścić poranny trening przez kłopot ze stawem skokowym i udał się na badania do kliniki. Z kolei Jean Pierre Nsame oraz Ruben Vinagre realizowali program indywidualnych zajęć, co zwykle oznacza pewien margines ostrożności ze strony fizjoterapeutów. Jakub Żewłakow i Samuel Kovacik również nie pojawili się na boisku, za to do zespołu powrócili już Artur Jędrzejczyk i Kacper Urbański, co wprowadza nieco balansu w sytuacji kadrowej.

Poranne zajęcia przedmeczowe miały typowy charakter: zawodnicy szlifowali stałe fragmenty gry zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Nad poprawną realizacją ćwiczeń czuwali Inaki Astiz i Marek Wasiluk, dbając o to, by każdy detal na boisku był dopracowany. W Legii widać zatem jasno, że nawet w obliczu pecha są gotowi natychmiast reagować i szukać nowych rozwiązań – i właśnie w takich momentach nieoczywiste nazwiska mogą wskoczyć do pierwszego składu.

Źródło: legia.net

Wybrane dla Ciebie