Kontuzja Bartłomieja Drągowskiego. Debiut w Widzewie odłożony?!
Bartłomiej Drągowski dopiero co ogłoszony nowym numerem jeden w bramce Widzewa Łódź, już musi zmierzyć się z wyzwaniami, których nikt się nie spodziewał. Przed pierwszym oficjalnym spotkaniem rundy wiosennej przeciwko Jagiellonii Białystok pojawiła się nagła przeszkoda – uraz mięśnia dwugłowego uda, który może wyeliminować go z debiutu w barwach łódzkiego klubu.
Wrócił po blisko dekadzie gry poza Polską, ostatnio występując w Panathinaikosie Ateny. Jednak grecki epizod zakończył się szybciej niż oczekiwał po decyzji trenera Rafaela Beniteza, który posadził Drągowskiego na ławce. Widzew nie wahał się – za transfer bramkarza zapłacił ok. 300 tysięcy euro, by ten miał wnosić nie tylko spokój, ale i doświadczenie do formacji defensywnej. Już w Serie A Drągowski rozegrał aż 129 spotkań dla takich klubów jak Fiorentina, Empoli czy Spezia.
Gdy tylko pojawiła się informacja, że zagra przeciwko dawnej drużynie – Dumie Podlasia – media zaczęły wyczekiwać jego debiutu na stadionie przy al. Piłsudskiego. Tymczasem zgodnie z doniesieniami Kanału Sportowego przekazanymi przez Mateusza Borka, występ Drągowskiego zawisł na włosku. Problemy zdrowotne postawiły pod znakiem zapytania jego gotowość na najbliższy mecz i trudno przewidzieć, czy kibice zobaczą go w bramce.
Różnica poziomu obu zespołów tylko podsyca emocje: Widzew balansuje w okolicach strefy spadkowej i zajmuje piętnastą lokatę, podczas gdy Jagiellonia Adriana Siemieńca jest aktualnie na miejscu trzecim i patrzy śmiało w górę tabeli. Z nowym, doświadczonym bramkarzem łodzianie mieli nadzieję przede wszystkim zabezpieczyć tyły i ruszyć do walki o punkty, których dramatycznie potrzebują.
Kibice czekali na debiut Drągowskiego, ale jak ujawnia Mateusz Borek, bramkarz “zmaga się z problemami z mięśniem dwugłowym uda i jego występ w meczu przeciwko Jagiellonii stoi pod znakiem zapytania”.
Zanim Drągowski stracił miejsce w składzie Panathinaikosu, rozegrał na greckich boiskach 14 spotkań w aktualnym sezonie. Teraz, wystawiony na próbę przez kontuzję, pozostaje postacią, na którą spoglądają z niepokojem zarówno trenerzy jak i kibice Widzewa. Ostatecznie o jego starcie z Jagiellonią zadecydują szczegóły medyczne, a stawką jest nie tylko debiut, ale też spokój całego zespołu w kluczowym momencie Ekstraklasy.