Sotiriou z Korony Kielce uniknął poważnego urazu oka po meczu z Radomiakiem

Konstantinos Sotiriou uniknął poważnego urazu oka po meczu z Radomiakiem

Konstantinos Sotiriou
fot. Korona Kielce
Domyślna grafika
Eryk
14 lutego 2026 12:00
2 minuty czytania

Scena z końcówki meczu Radomiaka Radom z Koroną Kielce mogła zaniepokoić nawet najtwardszych kibiców. Konstantinos Sotiriou został przypadkowo trafiony w oko przez rywala, co zmusiło go do wizyty w szpitalu. Pierwsze prognozy były niepokojące, ale szczegółowe badania rozwiały obawy. Cypryjski stoper powinien szybko wrócić na boisko.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Mecze Ekstraklasy nie raz pokazywały, że trochę pecha potrafi zepsuć nawet najlepiej zapowiadający się występ. Tak właśnie było w piątek, kiedy Konstantinos Sotiriou, filar defensywy Korony Kielce, został przypadkowo trafiony palcem w oko podczas starcia z Radomiakiem Radom.

Mimo początkowego dyskomfortu, Cypryjczyk nie tylko pozostał na murawie, ale w decydujących minutach bardzo pomógł drużynie dowieźć zwycięstwo 2:0 w Radomiu. Widać było, że nie czuje się w pełni komfortowo, jednak nie zszedł z boiska przed ostatnim gwizdkiem. Dopiero po meczu, jak relacjonują źródła klubowe, pojawiły się poważniejsze problemy z widzeniem, które wymagały natychmiastowej wizyty w szpitalu.

Trener Jacek Zieliński tuż po końcowym gwizdku nie krył zaniepokojenia stanem zdrowia swojego kluczowego obrońcy. Jednak, jak podał Damian Wysocki z wKielcach.info, po szczegółowych badaniach potwierdzono jedynie lekkie uszkodzenie rogówki – nie stało się nic zagrażającego zdrowiu piłkarza.

Źródło: wKielcach.info

Wybrane dla Ciebie