Skandal po derbach Radomiaka z Koroną – kibic atakuje piłkarza, dyrektor ranny – StolicaSportu.pl

Skandal po meczu Radomiaka z Koroną. Bijatyka

Radomiak Korona
fot. Szymon Janczyk/X
Domyślna grafika
Maciek
13 lutego 2026 22:00
2 minuty czytania

Awantura po derbach Radomiaka Radom z Koroną Kielce zaskoczyła wszystkich na stadionie. Choć piłkarze Korony świętowali zwycięstwo, jeden z kibiców gospodarzy wbiegł na boisko i zaatakował piłkarza gości. Sytuacja błyskawicznie wymknęła się spod kontroli, a dodatkowo rozrzucony z trybun przedmiot trafił w głowę dyrektora marketingu Korony Kielce, który z rozciętą głową został odwieziony do szpitala.

Derbowy pojedynek pomiędzy Koroną Kielce a Radomiakiem Radom (2:0) rozstrzygnął się nie tylko na boisku, ale i poza nim. Choć zawodnicy Jacka Zielińskiego mogli cieszyć się z ważnej wygranej – ekipa z Kielc musiała radzić sobie bez wsparcia swoich kibiców, którzy wciąż nie mogą pojawiać się na stadionie w Radomiu po starych zakazach – to jednak całą atmosferę popsuły wydarzenia po ostatnim gwizdku.

Mecz, nazywany nie bez powodu „Świętą Wojną”, zawsze niesie ze sobą dodatkową dawkę emocji. Tym razem wszystko wymknęło się spod kontroli, gdy tuż po końcowym gwizdku na murawę wpadł kibic gospodarzy i wdał się w konfrontację z jednym z zawodników Korony Kielce. Piłkarz został odepchnięty, co momentalnie dostrzegli koledzy z drużyny. Zrobiło się naprawdę gorąco i przez chwilę wydawało się, że sytuacja wymknie się spod kontroli. Na szczęście zawodnicy ekipy świętokrzyskiej zachowali zimną krew i zdążyli oddalić się w stronę środka boiska, by próbować mimo wszystko świętować zwycięstwo.

Szybko okazało się jednak, że to nie koniec nieprzyjemności. Kiedy piłkarze Korony próbowali celebrować sukces pod pustym już sektorem gości, z trybun poleciał w ich stronę przedmiot. Trafił wprost w głowę dyrektora marketingu i komunikacji Korony, Michała Siejaka. Mężczyzna z widocznym rozcięciem został błyskawicznie odprowadzony do karetki, gdzie udzielono mu pierwszej pomocy.

Nie ma wątpliwości, że klub z Radomia poniesie konsekwencje wybryków swoich fanów, jeśli cały incydent zostanie uwzględniony w raportach sędziów i delegatów spotkania. To już kolejny sygnał ostrzegawczy dla organizatorów, jak niebezpieczną potrafi być atmosfera podczas derbów świętokrzyskiego i mazowieckiego.

Źródła: Stolica Sportu, X.com, Szymon Janczyk

Wybrane dla Ciebie