Kolejny pech Marcina Cebuli. Znowu kontuzja
Jeszcze niedawno Marcin Cebula był o krok od powrotu do gry w barwach Korony Kielce. Plany pokrzyżował mu jednak nowy uraz, który wykluczył 29-letniego pomocnika z najbliższych meczów. Klub potwierdził, że Cebula nie znajdzie się w kadrze na sobotnie starcie z Cracovią, co dla kibiców i samego zawodnika jest kolejnym mocnym ciosem.
Marcin Cebula przez długie miesiące walczył o powrót na boisko po ciężkiej kontuzji i rozstaniu ze Śląskiem Wrocław. Gdy w październiku podpisał roczny kontrakt z Koroną Kielce, wydawało się, że jego czas gry na nowo wystartuje. Kibice mieli nadzieję, że 29-latek wreszcie dostanie swoją szansę w ekstraklasowych rozgrywkach.
Niestety rzeczywistość znów okazała się brutalna. Do tej pory zawodnik zagrał tylko 45 minut w rezerwach na poziomie trzeciej ligi, a w meczu Pucharu Polski przeciwko Zniczowi Pruszków siedział wyłącznie na ławce rezerwowych. Tuż przed wygraną Korony z Widzewem Łódź trener Jacek Zieliński pozostawał dobrej myśli i przyznał, że Cebula "pracuje już normalnie, z pełnym obciążeniem", a decyzja dotycząca jego udziału w kadrze meczowej była już niemal na stole.
Los jednak po raz kolejny zadrwił z pomocnika. Tuż po zapowiedzi możliwego powrotu, Cebula nabawił się kolejnego urazu. Klub z województwa świętokrzyskiego oficjalnie potwierdził, że zawodnik nie będzie do dyspozycji trenera także w najbliższej kolejce Ekstraklasy, kiedy to w sobotę Korona podejmie u siebie Cracovię.
Jakby tego było mało, w tym samym spotkaniu zabraknie także Dawida Błanika, który również zmaga się z problemami zdrowotnymi. Sytuacja Cebuli to istny pech – o powadze urazu niewiele jeszcze wiadomo, ale jedno wydaje się pewne: walka o powrót na murawę znów się komplikuje. Wszystko w momencie, gdy pomocnik był już blisko wywalczenia miejsca w pierwszej drużynie Korony.