Filip Jagiełło oczyszczony z winy. Kartka anulowana po analizie Komisji Ligi – StolicaSportu.pl

Kartka Filipa Jagiełło anulowana

Filip Jagiełło Ilja Szkurin
Domyślna grafika
Eryk
3 grudnia 2025 18:18
3 minuty czytania

Lech Poznań rozwiązał długo ciągnący się problem – Komisja Ligi anulowała żółtą kartkę, którą w starciu z Wisłą Płock ukarano Filipa Jagiełłę. Choć zespół Kolejorza w tym sezonie nie zachwyca, skuteczna interwencja może okazać się kluczowa dla zawodnika, który w lidze już dwukrotnie oglądał żółty kartonik. Sytuacja rozstrzygnęła się po analizie powtórek oraz opinii sędziowskiej, a decyzja zmieniła układ kar w drużynie przed zbliżającymi się ligowymi pojedynkami.

Lech Poznań zalicza obecnie mało przekonującą serię. W sześciu ostatnich spotkaniach PKO BP Ekstraklasy tylko raz sięgnął po pełną pulę, co wyraźnie odbiło się na pozycji w tabeli. Mistrzowie Polski, zamiast walczyć o fotel lidera, okupują dopiero siódmą lokatę, a po bezbramkowym remisie z Wisłą Płock różnica do prowadzącego Górnika Zabrze urasta do pięciu punktów. Choć górna część tabeli nadal jest mocno spłaszczona, atmosfera wokół klubu daleka jest od sielanki.

Właśnie w Płocku doszło do sytuacji, która wywołała spore zamieszanie. Pomocnik Filip Jagiełło został w 84. minucie ukarany żółtą kartką po starciu z Ibanem Salvadorem. Sędzia Wojciech Myć nie zawahał się sięgnąć po kartonik, choć powtórki telewizyjne rzuciły zupełnie inne światło na sytuację. Okazało się, że 28-letni gracz Lecha nie miał kontaktu z rywalem, a decyzja arbitra była nietrafiona.

Kolejorz zareagował błyskawicznie, składając oficjalny protest do Komisji Ligi. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź – już w środę do klubu trafiło rozstrzygnięcie, w którym podkreślono: po analizie zdarzenia oraz zasięgnięciu opinii Kolegium Sędziów PZPN uznano kartkę za niesłuszną i ją anulowano. To istotna ulga dla Lecha, bo była to druga żółta kartka Jagiełły w sezonie, a każde kolejne upomnienie mogłoby skończyć się pauzą pomocnika w ważnych meczach.

Jagiełło nie należy do piłkarzy kryjących się w cieniu – w bieżących rozgrywkach oglądaliśmy go już w 23 występach, a do swojego dorobku dorzucił cztery gole i pięć asyst. Tak czy inaczej, decyzja Komisji Ligi przywraca mu spokój i pozwala skupić się na zbliżających się spotkaniach ligowych oraz rywalizacji w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy.

Przed Kolejorzem zapowiada się intensywny finisz roku. Już 7 grudnia drużyna zagra na wyjeździe z Cracovią w 18. kolejce Ekstraklasy. Na deser dwa ostatnie mecze w europejskich pucharach – z FSV Mainz i Sigmą Ołomuniec, które mogą zaważyć o losach Lecha na międzynarodowej arenie.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie