Jagiellonia domaga się wyjaśnień po kontrowersjach w meczu z Górnikiem – StolicaSportu.pl

Jagiellonia domaga się przejrzystości od PZPN po porażce z Górnikiem

PKO EKSTRAKLASA  JAGIELLONIA BIALYSTOK - LEGIA WARSZAWA  WARSAW JESUS IMAZ  RADOSC
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
28 października 2025 10:42
2 minuty czytania

Jagiellonia nie gryzie się w język po przegranej z Górnikiem Zabrze. Klub zarzuca poważne błędy sędziowskie podczas kluczowych momentów spotkania i domaga się od PZPN ujawnienia pełnej komunikacji sędziów oraz VAR.

Jagiellonia Białystok po porażce 1:2 z Górnikiem Zabrze nie zamierza milczeć w sprawie kontrowersyjnych decyzji sędziowskich. Klub wystosował oficjalny wniosek do Kolegium Sędziów PZPN, żądając pełnej przejrzystości w ocenie dwóch budzących emocje sytuacji z niedzielnego spotkania.

Jak ujawniono w klubowym oświadczeniu, 27 października adresatem pisma został przewodniczący Kolegium Sędziów, Marcin Szulc. W dokumencie Jagiellonia domaga się ujawnienia całości rozmów między sędzią głównym a zespołem VAR dotyczących kluczowych momentów meczu. Najbardziej zapalna była akcja z 70. minuty, gdy Josema, obrońca Górnika, powalił Dimitrisa Rallisa wychodzącego sam na sam. Sędzia uznał jednak, że przewinienie dotyczyło innego gracza "Jagi" znacznie dalej od bramki.

W oświadczeniu klubu można przeczytać, że domaga się on "udostępnienia treści komunikacji pomiędzy zespołem sędziowskim prowadzącym spotkanie, a zespołem VAR w trakcie oceny sytuacji z 70. minuty meczu" oraz przedstawienia interpretacji wydarzenia z doliczonego czasu gry, kiedy to Lukas Podolski uderzył łokciem w głowę Oskara Pietuszewskiego. Jagiellonia oczekuje szczegółowych wyjaśnień obu przypadków.

Według stanowiska klubu, celem tych działań jest "uzyskanie pełnej przejrzystości w zakresie podejmowanych decyzji sędziowskich oraz dążenie do utrzymania najwyższych standardów transparentności i równego traktowania wszystkich uczestników rozgrywek". Jagiellonia podkreśla, że zależy jej na grze fair play i niezachwianej integralności sportowego współzawodnictwa.

Punktem zapalnym całej sytuacji były pomyłki sędziego Bartosza Frankowskiego, prowadzącego niedzielny mecz. Zwłaszcza decyzja dotycząca Josemy wywołała burzę – zamiast rzutu wolnego i kartki dla obrońcy Górnika, arbiter dopatrzył się faulu zupełnie gdzie indziej. Na reakcję ze strony PZPN nie trzeba było długo czekać. Tego samego dnia kilku arbitrów zaangażowanych w to spotkanie zostało tymczasowo zawieszonych.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie