Jagiellonia Białystok nie przeprowadziła transferów. Masłowski komentuje – StolicaSportu.pl

Jagiellonia bez wzmocnień tej zimy. Masłowski wyjaśnia strategię klubu

Łukasz Masłowski
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maciek
20 stycznia 2026 15:02
2 minuty czytania

Kibice Jagiellonii Białystok mają coraz więcej pytań o brak nowych transferów do klubu. Po odejściu ważnego skrzydłowego drużyna nie sprowadziła żadnego nowego zawodnika, a atmosfera wokół zespołu zaczyna gęstnieć. Dyrektor sportowy Łukasz Masłowski tłumaczy jednak, że nie zamierza działać w pośpiechu.

Kibice Jagiellonii Białystok coraz głośniej domagają się transferów, a klub wciąż nie sfinalizował ani jednego zimowego wzmocnienia. Sytuacja robi się napięta szczególnie po utracie Oskara Pietuszewskiego, który zasilił szeregi FC Porto. Jesienią był on czołową postacią na skrzydle, więc jego brak to dla zespołu Adriana Siemieńca poważne osłabienie.

Aktualna kadra ma bić się o mistrzostwo Polski i przygotowuje się do występów w fazie pucharowej Ligi Konferencji UEFA, lecz mimo nacisków ze strony fanów nie widać nowego nazwiska na horyzoncie. Przykładem fiaska okazały się również starania o Keyana Varelę – jego transfer upadł ze względu na kwestie zdrowotne.

Klimat wokół Jagiellonii ewidentnie się zagęszcza, a oczekiwania wobec działaczy rosną z tygodnia na tydzień. Łukasz Masłowski postanowił odnieść się do całej sytuacji i wyjaśnił, dlaczego klub gra na czas. Podkreślił, że nie zamierza działać pod presją i decyzje będą podejmowane z pełnym spokojem:

Absolutnie nie będziemy działać pod presją czasu i kibiców. Jagiellonia potrzebuje piłkarzy, którzy przyjdą i wniosą odpowiednią jakość. Nie ma presji czasu, żeby podejmować pochopnie decyzje i później żałować. Dzisiaj uważam, ze względu na ligę i klub warunki pozyskania piłkarzy później stają się korzystniejsze.

Masłowski zdradził też, że rozmowy z potencjalnymi kandydatami trwają już od pewnego czasu. Klub szuka konkretnych profili, ale – jak sam stwierdził – nie tylko Jagiellonia, ale i cała Ekstraklasa musi cierpliwie czekać na swoją kolej na rynku. Lepsi zawodnicy mają często ambitniejsze plany niż gra w Polsce, co weryfikują późniejsze decyzje transferowe.

Źródło: Kanał Sportowy

Wybrane dla Ciebie