Goncalo Feio grozi bardzo surowa kara
Po meczu Radomiaka Radom z Koroną Kielce, Goncalo Feio znalazł się na ustach wszystkich. Portugalski szkoleniowiec w emocjonalny sposób zareagował na decyzje arbitrów, co skończyło się czerwoną kartką i poważnymi zarzutami. Jego dalsza obecność na ławce trenerskiej stoi pod dużym znakiem zapytania, a przed Radomiakiem seria kluczowych spotkań.
Po piątkowym meczu Radomiaka Radom z Koroną Kielce (0:2) doszło do głośnych wydarzeń, które odbiły się szerokim echem w całej PKO BP Ekstraklasie. Trener gospodarzy, Goncalo Feio, obejrzał czerwoną kartkę za swoje zachowanie względem sędziów. Kamery Canal+ Sport zarejestrowały, jak Portugalczyk miał krzyknąć w stronę arbitrów: „Zapłacili wam, zapłacili wam” – te słowa mogą mieć dla niego wyjątkowo poważne konsekwencje.
Maciej Iwański z TVP Sport przekazał, że regulamin dyscyplinarny Polskiego Związku Piłki Nożnej przewiduje w takich przypadkach bardzo surowe sankcje. Za pomówienie o korupcję trenerowi grozi co najmniej pięć meczów zawieszenia, a dodatkowo grzywna nawet do 50 tysięcy złotych. Przypadkiem Feio już zajmuje się Komisja Ligi, która ma zdecydować o wysokości kary.
– Chciałbym, żebyście byli sprawiedliwi, nie wracali do mojej łatki. Nie było momentu, że nad sobą nie panowałem. Starałem się robić, co mogłem, żeby pomóc drużynie – mówił szkoleniowiec podczas konferencji prasowej po meczu.
Ewentualna dyskwalifikacja trenera mogłaby mieć ogromny wpływ na Radomiaka, zwłaszcza że zespół znajduje się obecnie na 10. miejscu w tabeli i nie potrafił zwyciężyć w trzech kolejnych ligowych meczach. Feio, od kiedy przejął drużynę w październiku, zdążył poprowadzić ją w siedmiu spotkaniach.