GKS Katowice ograł Pogoń Szczecin – dwubramkowy szok już przed przerwą – StolicaSportu.pl

GKS Katowice ograł Pogoń Szczecin

Rafał Górak
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
29 listopada 2025 22:49
2 minuty czytania

Błyskawiczny cios GKS Katowice sprawił, że Pogoń Szczecin musiała gonić wynik właściwie od początku spotkania. Bramka Adama Zrelaka już w 7. minucie dała sygnał do ataku, a po trafieniu Bartosza Nowaka gospodarze pokazali, że nie zamierzają się bronić przez resztę meczu. Choć Portowcy kontrolowali posiadanie piłki, nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze dysponowaną obronę GieKSy.

Błyskawiczny cios i chłodna głowa w decydujących momentach – tego wieczoru GKS Katowice pokazał, jak bardzo druga połowa tabeli potrafi zaskakiwać. Portowcy przyjechali na Bukową, chcąc powiększyć swój dorobek punktowy, ale zamiast triumfu, przełknęli gorzką pigułkę. Mecz właściwie rozstrzygnął się w pierwszych 30 minutach, kiedy gospodarze wbili dwie bramki.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem przewagi Pogoni w rozegraniu, lecz to katowiczanie okazali się skuteczniejsi. Już w 7. minucie Borja Galan popisał się znakomitym dośrodkowaniem, które bezlitośnie wykorzystał Adam Zrelak. Napastnik GKS-u świetnie uwolnił się spod krycia i głową wpakował piłkę do siatki, wprawiając kibiców gospodarzy w euforię.

Pogoń, mimo wyraźnego prowadzenia w posiadaniu piłki, nie potrafiła zamienić tego na klarowne okazje. Portowcy mozolnie konstruowali ataki, ale defensywa GieKSy była do bólu skuteczna, a kontry gospodarzy wyjątkowo groźne. W 27. minucie rozkręcony Zrelak znów błysnął, kiedy idealnie obsłużył podaniem Bartosza Nowaka. Pomocnik GKS-u z łatwością uwolnił się spod opieki obrońców Pogoni i z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.

Po zmianie stron Pogoń wciąż dominowała pod względem gry, wymuszała pressing, lecz gospodarze spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń, skupiając się na obronie i ograniczając rywali do zaledwie trzech celnych strzałów w całym meczu. GKS grał bez niepotrzebnej nerwowości – zespół Rafała Góraka przyjął ciosy i ani na moment nie pozwolił Portowcom poważnie zagrozić bramce.

Cenne trzy punkty pchają GieKSę na 12. pozycję w tabeli – tyle samo oczek, co Pogoń Szczecin oraz Widzew Łódź (ci mają jednak jeden mecz więcej). Na plecach czują jeszcze oddech Motoru Lublin i Legii Warszawa, które rozgrywały dotąd dwa spotkania mniej.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie