GKS Katowice odwraca losy meczu z Radomiakiem Radom – PKO Ekstraklasa – StolicaSportu.pl

GKS Katowice odrabia straty i wygrywa z Radomiakiem Radom

Bartosz Nowak
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maro
2 sierpnia 2026 23:00
2 minuty czytania

Mocna odpowiedź GKS-u Katowice po porażce w pierwszej kolejce Ekstraklasy. W starciu na Nowej Bukowej gospodarze musieli gonić wynik po golu Camary, jednak po efektownej drugiej połowie pokonali Radomiaka Radom 3:1. Ponad 10 tysięcy kibiców zobaczyło gole Wdowiaka, Szkurina i Nowaka. Radomiak zapłacił za pasywność po przerwie, a Katowiczanie mogą świętować pierwsze punkty po powrocie na najwyższy szczebel rozgrywek.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

GKS Katowice zapisał ważne trzy punkty na swoim koncie po triumfie nad Radomiakiem Radom na własnym stadionie. Po ubiegłotygodniowym awansie do III rundy eliminacji Ligi Konferencji, zespół trenera Rafała Góraka szybko musiał wrócić na ligowe tory. Początkowe fragmenty spotkania to zdecydowane ataki Katowiczan. W 7. minucie groźnie uderzał Pau Resta, lecz na posterunku był Filip Majchrowicz. Bramkarz Radomiaka zatrzymał też strzały Eman Markovicia oraz Erika Jirki.

Po dwudziestu minutach do głosu zaczęli dochodzić przyjezdni. Radomiak kilka razy zagroził bramce Gabiera Kobylaka – najpierw Luquinhas chybił z dystansu, później Jan Grzesik nie wykorzystał dogodnej okazji sam na sam. Decydujący cios przed przerwą zadali właśnie goście: po rzucie rożnym i nieudanej interwencji Resty, skutecznie zareagował Ibrahima Camara. Jego mocny strzał z 8 metrów otworzył wynik meczu.

Gospodarze po przerwie ruszyli z impetem po wyrównanie. Bartosz Nowak minimalnie chybił z rzutu wolnego. Chociaż Radomiak odpowiedział golem Grzesika, arbiter słusznie odgwizdał spalony. Chwilę później pech dopadł Abdoula Tapsobę, który trafił do własnej bramki po rzucie rożnym i tym samym dał GKS wyrównanie.

Katowiczanie zwietrzyli swoją szansę, naciskali coraz mocniej i w końcu przełamali defensywę Radomiaka. W 66. minucie po błędzie obrony świetnie odnalazł się Ilja Szkurin, bezlitośnie wykorzystując miejsce w polu karnym.

Po utracie prowadzenia Radomiak nie był w stanie odpowiedzieć. Strzał Nowaka w 77. minucie ponownie zatrzymał Majchrowicz, ale gospodarze i tak grali z coraz większą swobodą. Ostatnie słowo należało do Nowaka. W doliczonym czasie gry popisał się efektownym trafieniem pod poprzeczkę, kończąc emocje na Nowej Bukowej.

GKS Katowice - Radomiak Radom 3:1 (0:1)
0:1 Ibrahima Camara 37
1:1 Abdoul Tapsoba 58-sam.
2:1 Ilja Szkurin 66
3:1 Bartosz Nowak 90+3

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie