Feio deklasuje Górnika. Efekt nowego trenera widoczny
Radomiak Radom kompletnie zdominował Górnika Zabrze, wygrywając aż 4:0. Już po czterech meczach pod wodzą Goncalo Feio Zieloni mają trzy zwycięstwa, a Portugalczyk wprost zachwyca się zaangażowaniem swoich piłkarzy oraz wsparciem kibiców.
Gdyby ktoś miał wątpliwości, czy zmiana na ławce trenerskiej rzeczywiście potrafi odmienić drużynę, wystarczy spojrzeć na Radomiaka pod wodzą Goncalo Feio. Od końca października Portugalczyk poprowadził Zielonych w czterech spotkaniach Ekstraklasy, wygrywając trzy razy i ponosząc tylko jedną porażkę. Najświeższy popis to rozgromienie Górnika Zabrze (4:0) przed własną publicznością. Radomiak włączył się tym samym do gry o europejskie puchary — kibice u siebie nie mają na co narzekać.
Już od pierwszych minut meczu gospodarze przejęli inicjatywę. Feio podkreślił po spotkaniu, że drużyna „bardzo dobrze weszła w mecz”, a wszystko zaczęło się od indywidualnego błysku kapitana, który szybko otworzył wynik.
— Chciałbym w pierwszej kolejności pogratulować naszym piłkarzom, ponieważ sposób, w jaki interpretowali grę w różnych momentach, sposób, w jaki byli skoncentrowani i zdyscyplinowani w różnych fazach, sposób, w jaki grali w piłkę, ale też w momentach, kiedy trzeba było bronić, był fenomenalny. Bardzo zależy nam na tym, żebyśmy mieli więcej czystych kont. Dlatego pierwsze słowa uznania muszą trafić do nich — przyznał trener Radomiaka na pomeczowej konferencji.
Radomiak nie zwolnił tempa nawet, gdy Górnik próbował zaskoczyć zmianą ustawienia. Feio zwrócił uwagę, że zespół umiał zaadaptować się do nowych warunków i utrzymać wysoki poziom operowania piłką. Szczególnie docenił mądrą grę w środku pola, co pozwoliło kontrolować boiskowe wydarzenia praktycznie od początku do końca.
Nie tylko piłkarze, ale i kibice zasługują na gratulacje. Portugalczyk po meczu podziękował fanom, przekonując, że „wynik Radomia u siebie to w dużej mierze także ich zasługa, za to, jak są z drużyną i jak czuć ich energię”. Feio nie krył, że takie wsparcie dodatkowo motywuje zespół, szczególnie podczas domowych spotkań.
Do końca roku Zieloni rozegrają jeszcze jedno starcie — już za tydzień zmierzą się w Radomiu z Pogonią Szczecin. Początek tej rywalizacji o 14:45, w sobotę. Po grudniowej przerwie Ekstraklasa wróci na przełomie stycznia i lutego, a pierwszym rywalem radomian będzie Arka Gdynia.