Eksperci wyliczyli: Jagiellonia i Raków bliżej mistrzostwa niż Górnik Zabrze
Górnik Zabrze po 17 kolejkach jest liderem Ekstraklasy i zaczyna marzyć o mistrzostwie, ale matematyczne wyliczenia Piotra Klimka dają większe szanse Jagiellonii Białystok i Rakowowi Częstochowa.
Jeszcze kilka tygodni temu taki scenariusz wydawał się mało realny, a jednak Górnik Zabrze wskoczył na pozycję lidera Ekstraklasy. Zespół prowadzony przez Michała Gasparika po siedemnastu spotkaniach zgromadził 30 punktów i nie planuje zwalniać tempa. Górny Śląsk znowu żyje piłką na najwyższym poziomie i coraz śmielej spogląda w stronę europejskich pucharów. Jednocześnie bukmacherzy i statystycy mają co do tego inne zdanie.
Piotr Klimek podjął się wyliczenia prawdopodobieństwa mistrzostwa dla każdego zespołu. Wyniki? Jagiellonia Białystok uchodzi obecnie za głównego faworyta z szansą sięgającą niemal 48%. Tuż za nią plasuje się Raków Częstochowa, któremu daje się 30% możliwości sięgnięcia po tytuł. Co ciekawe, Górnik – choć lideruje – w wyliczeniach Klimka traci nawet do Lecha Poznań. "Lech" oceniany jest na niespełna 9%, natomiast zabrzanie ledwie przekraczają 8%.
Warto zauważyć, że Jagiellonia i Wisła Płock mają po dwa punkty straty do lidera, ale białostoczanie rozegrali dwa mecze mniej. Nafciarze pozostają w grze także o miejsca pucharowe, choć konkurencja nie śpi. Na czwartej pozycji wskoczył Raków, wciąż licząc się w walce o jak najwyższe lokaty.
Statystyki to jedno, a boisko bywa kapryśne. Gdy spojrzeć na dół tabeli, wyliczenia stawiają w trudnej sytuacji Arkę Gdynia i Termalicę Bruk-Bet. Szanse na spadek Arki to 55%, a Termalica – aż 81%. Klub z Niecieczy, według Klimka, wyraźnie odstaje od reszty peletonu i jeśli nie zacznie punktować, pożegna się z elitą szybciej, niż się spodziewano.