Edward Iordanescu wróci do ekstraklasy?!
Ledwie kilka miesięcy po rozstaniu z Legią Warszawa, Edward Iordanescu znów pojawia się w kontekście polskiej Ekstraklasy. Według doniesień rumuńskich mediów szkoleniowiec jest jednym z kandydatów na trenera Radomiaka Radom, który mocno eksperymentował na tej pozycji przez cały sezon. Drużyna z południowego Mazowsza, mimo potencjału i solidnych występów, zakończyła ligowe rozgrywki dopiero na 10. miejscu. Czy 47-latek zdecyduje się na kolejne wyzwanie w Polsce?
Edward Iordanescu jeszcze nie tak dawno prowadził Legię Warszawa, ale jego epizod przy Łazienkowskiej okazał się bardzo krótki. Rumun związał się z warszawskim klubem na początku ubiegłego sezonu, jednak już w październiku musiał szukać nowego wyzwania. Słaba seria wyników oraz publiczne sygnały braku entuzjazmu wobec dalszej pracy sprawiły, że drogi szkoleniowca i Legii szybko się rozeszły.
Mimo że od tamtego momentu 47-letni Iordanescu czeka na kolejny angaż, znów pojawia się temat powrotu do PKO Ekstraklasy. Jak podaje trumedia.ro, Radomiak Radom rozważa jego kandydaturę na trenera. Klub z południowego Mazowsza zmagał się w ostatnich miesiącach z poważnymi rotacjami na ławce, co odbiło się na ich formie i wynikach.
Sezon dla Radomiaka zakończył się na 10. miejscu tabeli z dorobkiem 44 punktów. W rumuńskich mediach pojawiają się opinie, że ekipa z Radomia prezentuje się na tyle solidnie, iż można było oczekiwać lepszej pozycji na koniec rozgrywek.
Czas Iordanescu przy Łazienkowskiej nie należał do udanych, choć powierzchownie statystyki wydają się neutralne. Zespół pod jego wodzą zdobywał średnio 1,63 punktu w meczu, ale zarzucano mu złe zarządzanie siłami drużyny. Przykładem był inauguracyjny mecz w Lidze Konferencji, na który postawił niemal wyłącznie na rezerwowych – kluczowi gracze mieli zachować świeżość na rozgrywki ligowe. W dwunastu starciach Ekstraklasy jego Legia odniosła cztery zwycięstwa, tyle samo remisów i porażek.
Bilans całościowy też nie rzuca na kolana – Iordanescu poprowadził Wojskowych w 24 spotkaniach, z czego wygrywał 11 razy, 6 razy remisował, a 7 razy musiał uznać wyższość rywali.