Czwarta wygrana GKS Katowice z rzędu – efektowne 3:0 w Niecieczy – StolicaSportu.pl

Czwarta wygrana z rzędu. GKS Katowice nie daje szans Bruk-Betowi

GKS Katowice - Legia Warszawa 1:3
Domyślna grafika
Eryk
31 października 2025 21:31
2 minuty czytania

Już w trzynastej minucie GKS Katowice wysunął się na prowadzenie w Niecieczy, a później poszedł za ciosem. Dublet Eman Markovicia i bezbłędna gra zespołu Rafała Góraka dały ekipie z Katowic czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu (3:0). Bruk-Bet Termalica, mimo prób, pozostaje w strefie spadkowej i musi szukać punktów gdzie indziej.

Już od pierwszych minut było widać, która drużyna zamierza narzucić swoje warunki na boisku w Niecieczy. GKS Katowice przyjechał do Bruk-Bet Termaliki nabuzowany trzema poprzednimi triumfami i nie zamierzał zwalniać tempa. Choć gospodarze mieli o co grać – punkty w walce o pozostanie w Ekstraklasie są dla nich na wagę złota – to ekipa Rafała Góraka pokazała więcej konkretów.

Katowiczanie uderzyli już w 13. minucie, kiedy to zamieszanie w polu karnym znakomicie wykorzystał Lukas Klemenz. Bruk-Bet Termalica pod wodzą Marcina Brosza próbowała odpowiedzieć, szukając swoich szans na skrzydłach, ale defensywa gości grała rozsądnie. Gospodarzom brakowało skuteczności – sytuacje były, bramek nie. GKS za to prezentował grę wyrachowaną i nie marnował swoich okazji.

Kiedy wydawało się, że terminarz i ciśnienie mogą odbić się na formie przyjezdnych, w końcówce meczu pokazał się Eman Marković. Najpierw w 76. minucie pierwszym trafieniem w barwach GieKSy podwyższył wynik spotkania po podaniu Bartosza Nowaka, a kilkanaście minut później dopiął swego raz jeszcze.

Zespół z Katowic napędzał się z każdą kolejną udaną akcją, a Norweg zakończył spotkanie, podwyższając na 3:0 w 89. minucie. Po ostatnim gwizdku wynik mówił sam za siebie – czwarta wygrana podopiecznych Góraka z rzędu, coraz bardziej komfortowa pozycja w tabeli i coraz więcej argumentów na boisku.

Dzięki efektownej wygranej GieKSa wskoczyła na dziesiąte miejsce w stawce z dorobkiem 17 punktów. Gospodarze, zaledwie dziesięć oczek na koncie, ugrzęźli na siedemnastym – czyli spadkowym – miejscu.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie