Adrian Siemieniec na celowniku belgijskich klubów. Jagiellonia może stracić trenera latem
Adrian Siemieniec, architekt mistrzostwa Jagiellonii Białystok, wpadł w oko belgijskim klubom. Według informacji Tomasza Włodarczyka z portalu Meczyki.pl, szkoleniowiec może być kuszony przez zespoły z zagranicy już latem. Styl gry i osiągnięcia Siemieńca nie pozostają bez echa, a jego ewentualne odejście byłoby ogromnym wydarzeniem na krajowym podwórku.
Ledwo co Jagiellonia Białystok świętowała największy sukces w historii, a już na horyzoncie pojawił się nieoczekiwany zwrot. Adrian Siemieniec, twórca nowej jakości na Podlasiu, znalazł się w kręgu zainteresowania belgijskich klubów. O możliwym ruchu szkoleniowca poinformował Tomasz Włodarczyk z portalu „Meczyki.pl”.
Pod wodzą Siemieńca Jagiellonia zdobyła premierowe mistrzostwo Polski, sięgnęła po Superpuchar i rozkręciła się w Lidze Konferencji Europy. Kibice chwalą styl gry nastawiony na wysoki pressing, odważną wymianę podań i częste ataki. To właśnie te rozwiązania przyciągają uwagę klubów z tak wymagającego rynku jak belgijski.
Oczywiście nie podano nazw konkretnych ekip, ale już sama wiadomość pokazuje, jak wysoko notowany jest obecnie trener z Czeladzi. Co ważne, jego kontrakt z białostockim klubem obowiązuje do końca sezonu, choć pojawiają się głosy, że może zostać automatycznie przedłużony. Pod względem skuteczności statystyki Siemieńca robią wrażenie — Jagiellonia notuje średnio 1,78 punktu na mecz w 134 spotkaniach, jakie prowadził szkoleniowiec.
Warto przypomnieć, że zanim stanął na czele Dumy Podlasia, Siemieniec asystował m.in. Ireneuszowi Mamrotowi. Według doniesień, kluczowe decyzje w sprawie przyszłości mogą zapaść po zakończeniu obecnej kampanii, kiedy to belgijskie kluby mogą złożyć konkretne propozycje.
33-letni szkoleniowiec jest dziś jedną z najgorętszych postaci Ekstraklasy – poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko, więc w Białymstoku robi się nerwowo. Transfer zagranicę byłby dla Siemieńca ogromnym krokiem naprzód, ale też wyzwaniem większym niż te, z którymi mierzył się dotąd na krajowych boiskach.