Chłań o nieuznanym golu i lojalności wobec Ukrainy: "Czekam na powołanie"
Czy nieuznany gol może dodać piłkarzowi energii do dalszej walki? Maksym Chłań, kluczowy zawodnik Górnika Zabrze, właśnie tak podchodzi do sytuacji, która spotkała go w meczu z Cracovią. 23-latek, który w sierpniu 2023 roku przeniósł się z Lechii Gdańsk do Zabrza, nie kryje frustracji, ale zarazem pokazuje dojrzałość, koncentrując się na pracy dla drużyny. Dodatkowo, w świetle medialnych spekulacji, jasno wyraził swoje stanowisko dotyczące reprezentacji.
Maksym Chłań w sobotę ponownie pokazał, że jest jednym z najważniejszych zawodników Górnika Zabrze. W meczu 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy przeciwko Cracovii 23-latek zdobył kapitalnego gola, który jednak nie został uznany przez sędziów.
Piłkarz nie ukrywał rozczarowania, ale szybko przełożył tę sytuację na pozytywną energię dla zespołu. "Wielka szkoda, że ta bramka nie została uznana. Mam trochę pecha, ale nie patrzę na to ze złej strony, tylko z dobrej. Tworzę sytuacje, mogła paść bramka. Nie została uznana, trudno, nic się nie stało, życie się nie kończy. Wygraliśmy mecz" – mówił Chłań, podkreślając, że asysta jest równie ważna i że przede wszystkim pracuje dla dobra drużyny.
Od momentu transferu z Lechii Gdańsk w sierpniu 2023 roku, Chłań systematycznie rośnie w siłę pod okiem trenera Michala Gasparika. Jego wkład w grę Górnika jest zauważalny, a zespół z Zabrza traci tylko trzy punkty do lidera tabeli, Lecha Poznań. Mimo to sam zawodnik przyznaje, że nie śledzi już tak uważnie tabeli, skupiając się na własnym rozwoju i pracy na boisku. "Jestem młodym piłkarzem i czasami emocje są zbyt duże, dlatego skupiam się na swojej pracy" – przyznał.
Jasne stanowisko w sprawie reprezentacji
W trakcie ostatniej przerwy reprezentacyjnej pojawiły się medialne spekulacje sugerujące, że Maksym Chłań może rozważać grę w reprezentacji Polski, co wywołało spore poruszenie. Sam zawodnik zdecydowanie zdementował te doniesienia. "Nikt się ze mną nie kontaktował z Polskiego Związku Piłki Nożnej. Kocham swój kraj, walczę dla Ukrainy i czekam na powołanie do reprezentacji. Grałem w młodzieżowych reprezentacjach i każdy chce grać dla swojego kraju" – podkreślił, zaznaczając, że ewentualna propozycja z Polski byłaby dla niego powodem do zastanowienia, ale na dziś jest związany z Ukrainą.
W środę Górnik Zabrze stanie przed szansą awansu do finału STS Pucharu Polski, mierząc się z Zawiszą Bydgoszcz w półfinale rozgrywek. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:00 i może być kolejnym ważnym momentem w sezonie dla zespołu i samego Chłania.