Górnik Zabrze w finale Pucharu Polski
Najważniejsza chwila środowego wieczoru rozegrała się w 32. minucie – wtedy Yvan Ikia Dimi zapewnił Górnikowi Zabrze upragniony finał Pucharu Polski. W Bydgoszczy nie doszło do sensacji, choć sympatycy Zawiszy długo mogli mieć nadzieję na podtrzymanie pięknej przygody w tych rozgrywkach. Spotkanie nie obfitowało w emocje, ale dla zespołu Michała Gasparika najważniejsze były skuteczność i awans.
W środowy wieczór Górnik Zabrze bez większych fajerwerków zameldował się w finale Pucharu Polski. Czwartoligowa Zawisza Bydgoszcz nie znalazła sposobu na zespół Michała Gasparika, który zrealizował swój cel z zimną precyzją. Piłkarze z Zabrza wygrali 1:0 po golu Yvana Ikia Dimi i mogą szykować się do walki o pucharowe trofeum.
Na murawie w Bydgoszczy emocji było jak na lekarstwo. Górnicy, prowadzeni przez Gasparika, wyszli do rywalizacji z jasnym nastawieniem – zwyciężyć, nawet jeśli styl miał zejść na dalszy plan. Decydująca okazała się sytuacja z 32. minuty: Erik Janza zacentrował piłkę w pole karne, Lukas Sadilek uderzył, a futbolówka po rykoszecie od Dimiego znalazła się w bramce. Gracze z Bydgoszczy mogli mówić o pechu i jednocześnie przyjąć do wiadomości, że to goście mają więcej jakości.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ wielkiej zmianie. Górnik kontrolował wydarzenia – Marcel Łubik między słupkami mógł być niemal spokojny o czyste konto. Zawisza przystąpiła do tej rywalizacji bez większych argumentów w ofensywie, a ich nieliczne próby można zliczyć na palcach jednej ręki. Zabrzanie nie forsowali tempa, choć przeprowadzili kontrę, którą Kamil Lukoszek zmarnował po przerwie. Więcej groźnych sytuacji nie odnotowano.
Jednocześnie trzeba przyznać, że warunki do gry dalekie były od idealnych – mocny wiatr i słaby stan boiska nie sprzyjały finezyjnym akcjom. Taktyka wyrachowania, na którą zdecydował się Gasparik, zdała egzamin. Mimo że widowisko nie mogło porywać postronnych fanów, Górnicy robią krok naprzód i mogą już czekać na rywala – Raków Częstochowa lub GKS Katowice.
Zawisza Bydgoszcz – Górnik Zabrze 0:1 (0:1)
0:1 Yvan Ikia Dimi 32