Ismael Saibari gotowy do walki o miejsce w Bayernie Monachium. Wskazał swoją pozycję
Już na starcie przygody z Bayernem Monachium Ismael Saibari nie miał złudzeń – na boisku nic nie dostanie za darmo. Marokański pomocnik od razu jasno zaznaczył, gdzie czuje się najlepiej i jakie ma oczekiwania wobec nowego trenera.
Ismael Saibari – piłkarz, który trafił do Bayernu Monachium – nie zamierza liczyć na taryfę ulgową. Marokańczyk od początku stawia sprawę jasno: „Moja ulubiona pozycja to numer 10, wszyscy o tym wiedzą”, podkreśla. Jednocześnie, jak zdradził, nowy trener Vincent Kompany zaznaczył, że wymaga od niego gotowości do gry na różnych pozycjach, bo rotacja i zmiana ustawień to chleb powszedni na tym poziomie.
Takie podejście może być kluczowe, zwłaszcza gdy rywalizacja o miejsce za napastnikiem jest ogromna. Na tej samej pozycji króluje Jamal Musiala, ciężko więc wyobrazić sobie, by Saibari mógł liczyć na regularne występy w środku pola bez walki. Z boku już teraz czai się także Serge Gnabry, a swoje szanse dostawać może Lennart Karl.
Niemal pewne jest więc, że Marokańczyk będzie musiał udowodnić swoją wszechstronność. Jak sam przyznaje, radzi sobie również na skrzydłach oraz nieco głębiej w drugiej linii. To nie tylko otwiera przed nim szansę na minuty nawet wtedy, gdy Musiala jest do dyspozycji trenera, ale pozwala Kompany’emu rozważać różne warianty taktyczne zależnie od przeciwnika.
Co ciekawe, autorzy z Bavarian Football Works zwracają uwagę na jeszcze jeden wątek – rezerwową rolę napastnika. Przy solidnej pozycji Harry’ego Kane’a w wyjściowym składzie, Saibari mógłby pojawić się na szpicy zwłaszcza, gdy potrzebny będzie bardziej ruchliwy atakujący, odbiegający profilem od Anglika. Takie rozwiązania otwierają pewne drzwi zawodnikowi, który nie chce się ograniczać do jednej roli.
Dla Saibariego, najważniejsze, by nie przywiązywać się do jednej pozycji. Jego uniwersalność i determinacja mogą się okazać nieocenione na tle bardzo wymagającej kadry Bayernu.