Adrian Benedyczak błyszczy. Dwa gole w 12 minut dla Kasimpasy
Już w pierwszej minucie Adrian Benedyczak zapewnił Kasimpasie prowadzenie. Polak nie poprzestał na jednym trafieniu i po upływie 12 minut miał już dwa gole na koncie. 25-letni napastnik wypożyczony z Parmy kontynuuje znakomitą serię strzelecką w lidze tureckiej, wpisując się na listę strzelców niemal w każdym spotkaniu od marca. Mimo popisowego początku, jego zespół nie zdołał utrzymać przewagi.
Start poniedziałkowego meczu ligowego przyniósł prawdziwą eksplozję formy Adriana Benedyczaka. Ledwo sędzia dał znak do gry, a już polski napastnik Kasimpasy posłał piłkę do siatki. Rywale ledwo ochłonęli po tym szybkim ciosie, kiedy Benedyczak znów zameldował się na liście strzelców, tym razem wykorzystując rzut karny. Na zegarze mijała dopiero 12. minuta, a goście z Turcji mogli prowadzić 2:0.
Imponująca skuteczność to już znak rozpoznawczy Polaka w tej rundzie. Jak wyliczają SportoweFakty, w okresie od 8 marca do 12 kwietnia Benedyczak trafiał w każdym z pięciu kolejnych występów. Chociaż w dwóch kolejnych meczach zabrakło gola, napastnik wrócił na listę strzelców 3 maja przeciwko Kocaeliporowi. Teraz znowu dał próbkę swojego snajperskiego nosa na początku starcia z Genclerbirligi. Dziewiąte trafienie w tym sezonie ligi tureckiej wywindowało jego notowania, choć kontrakt z parmeńskim klubem obowiązuje go jeszcze aż do czerwca 2028 roku.
Defensywa Kasimpasy nie wytrzymała jednak naporu gospodarzy do przerwy. Najpierw Adama Traore, a tuż przed zejściem do szatni – Dimitrios Goutas – doprowadzili do remisu 2:2 po pierwszej połowie. Ostatecznie to Genclerbirligi wygrywa 3:2, mimo mocnego wejścia Polaka i jego dubletu jeszcze przed upływem kwadransa. Benedyczak nie przestaje jednak straszyć rywali – pozostaje jednym z najskuteczniejszych obcokrajowców w swojej lidze.