Jeremy Sochan blisko debiutu w New York Knicks. Kiedy zobaczymy Polaka na parkiecie? – StolicaSportu.pl

Jeremy Sochan blisko debiutu w New York Knicks

Jeremy Sochan
fot. www.nba.com
Domyślna grafika
Jordi
13 lutego 2026 18:45
3 minuty czytania

Jeremy Sochan już niebawem może wystąpić w barwach New York Knicks. Młody Polak ma dołączyć do nowej drużyny zaraz po przerwie na Mecz Gwiazd, którą wykorzystuje jeszcze na zamknięcie spraw w San Antonio. Debiut w legendarnej Madison Square Garden jest możliwy już w pierwszym meczu po All Star Weekend. W Nowym Jorku wyzwaniem będzie nie tylko aklimatyzacja, ale i konieczność wyboru nowego numeru – słynna dziesiątka jest tam zastrzeżona po Clyde’zie Frazierze.

Jeremy Sochan lada dzień zawita do Nowego Jorku i zacznie nowy rozdział w karierze, jak donoszą amerykańskie media. Przerwa na Mecz Gwiazd NBA stała się dla niego nie tylko pretekstem do szybkiego resetu, ale też szansą na dopięcie ostatnich spraw w San Antonio. W tym czasie polski skrzydłowy spokojnie przygotowuje się do przeprowadzki i wejścia do szatni New York Knicks.

W tym sezonie rozgrywki zatrzymały się na kilka dni, ponieważ część ligowych gwiazd bierze udział w All Star Weekend rozgrywanym w nowej hali Los Angeles Clippers. Pozostali zawodnicy, w tym Jeremy, mogą w tym czasie odbyć dodatkowe treningi lub wreszcie złapać oddech. Knicks pierwszy mecz po przerwie zagrają już w nocy z czwartku na piątek (19/20 lutego) przeciwko Detroit Pistons o 1:30 polskiego czasu i właśnie wtedy może dojść do debiutu Sochana.

Według Stefana Bondy’ego z „New York Post”, Jeremy dołączy do nowego zespołu w poniedziałek, czyli na kilka dni przed powrotem ligi do gry. To daje mu trochę czasu na pierwsze treningi w Madison Square Garden i oswojenie się z nowymi realiami. Co ciekawe, jak podkreśla Bondy, możliwość gry „dla drużyny walczącej o najwyższe cele, z doświadczonymi liderami”, była istotna dla Sochana przy wyborze kierunku transferu.

Należy jednak pamiętać, że Jeremy w Nowym Jorku czeka mała rewolucja – nie będzie mógł występować z tym samym numerem, co do tej pory. Legendarną dziesiątkę Knicksów nosił niegdyś Clyde Frazier i dziś jest on zastrzeżony. W efekcie młody Polak już wkrótce zaprezentuje się kibicom w nowym wydaniu – z innym numerem na plecach.

Całe koszykarskie Nowy Jork już wyczekuje na pierwszy występ Polaka pod nowymi barwami. Wszystko wskazuje na to, że jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego, Jeremy Sochan zamelduje się na parkiecie Madison Square Garden już przy najbliższej okazji po przerwie na Mecz Gwiazd.

Źródła: PROBASKET, New York Post

Wybrane dla Ciebie