San Antonio Spurs i Jeremy Sochan: kulisy braku nowego kontraktu – StolicaSportu.pl

Dlaczego Spurs wstrzymali się z nową umową dla Sochana?

Jeremy Sochan
fot. Hoop District (Wikimedia CC 3.0)
Domyślna grafika
Jordi
22 października 2025 11:09
3 minuty czytania

Fakt, że San Antonio Spurs nie przedstawili Jeremy’emu Sochanowi nowego kontraktu, nie oznacza braku zaufania do polskiego koszykarza. Decyzja wiąże się z aktualną sytuacją drużyny, nowymi przepisami NBA oraz chęcią zachowania elastyczności finansowej.

Brak propozycji nowej umowy dla Jeremy’ego Sochana od San Antonio Spurs wcale nie świadczy o tym, że Polak jest skreślany, ani że klub nie widzi w nim wartościowego ogniwa na przyszłość. Kontekst w NBA i polityka personalna to główne powody, dla których decyzja zapadła właśnie teraz. Kluby korzystają na elastyczności, bo – jak pokazuje praktyka – finalnie mogą zatrzymać gracza na korzystnych warunkach.

Obecna umowa Sochana obowiązuje do sezonu 2025/26, co oznacza, że trzeci sezon Polaka był dla niego ostatnim tzw. debiutanckim rokiem. Spurs mogli przedłużyć kontrakt do 20 października, ale woleli poczekać. Sochan, podobnie jak kilku innych młodych zawodników z ligi, zostanie latem zastrzeżonym wolnym agentem – klub może zrównoważyć każdą złożoną mu przez inne drużyny ofertę. W podobnej pozycji są Walker Kessler z Utah Jazz czy Bennedict Mathurin z Indiana Pacers – tu kluby również nie śpieszyły się z propozycją długiej umowy.

Nie każdemu zawodnikowi proponuje się nową umowę z wyprzedzeniem. W dużej mierze zależy to od sytuacji samej drużyny – czy posiada wielu perspektywicznych graczy, na jakim etapie budowy składu się znajduje oraz jak postrzegana jest organizacja na rynku. 

W tej chwili w rotacji Spurs jest kilku koszykarzy poniżej 25. roku życia, z Victorem Wembanyamą i Stephonem Castle’em na czele. 22-letni Jeremy Sochan w San Antonio tworzy obecnie trzon młodej, dynamicznie rozwijającej się drużyny. Ważne są też postacie takie jak Devin Vassell czy Keldon Johnson, a nawet De’Aaron Fox i Harrison Barnes, choć ten ostatni to już doświadczona liga. Klub stoi przed dylematem: na których graczach budować zespół na lata?

Nowa umowa dla Sochana, nawet jeśli byłaby zbliżona do Dysona Danielsa (100 mln za cztery lata), nie będzie przeszkodą dla Spurs w najbliższych sezonach. Jeśli Polak utrzyma formę i poprawi statystyki, stanie się kluczowym graczem drużyny walczącej o czołowe lokaty. Klub będzie musiał zmierzyć się z dalszym przedłużaniem umów, zwłaszcza młodych gwiazd, co za 3–4 lata może wywołać presję na budżet.

Rynek zweryfikuje, ile Sochan będzie dla NBA realnie warty. Tak było m.in. w przypadku Marcina Gortata – Magic wyrównali ofertę Mavericks, a Deandre Ayton został w Suns po tym, jak Pacers przedstawili mu wysoką propozycję. NBA działa wedle jasnych zasad: klub może zatrzymać swojego perspektywicznego gracza i wcale nie oznacza to niepewnego jutra.

Źródło: PROBASKET

Wybrane dla Ciebie