UFC pod lupą FBI – podejrzane zakłady i szokująca porażka Dulgariana – StolicaSportu.pl

Afera wokół UFC. FBI na tropie podejrzanych zakładów

Domyślna grafika
Domyślna grafika
Gacek
5 listopada 2025 19:18
3 minuty czytania

„Pierwszym krokiem było zadzwonienie do FBI” – przyznał Dana White, komentując burzę po walce na UFC Vegas 110. Faworyt pojedynku, Isaac Dulgarian, przegrał przez duszenie już w pierwszej rundzie, a całą galę natychmiast przykryły wątpliwości co do czystości sportowej rywalizacji. Sygnały o podejrzanych zakładach sprawiły, że UFC razem ze służbami federalnymi zaczyna gruntowne śledztwo.

Brazylijski klimat UFC Vegas 110 miał być dla Isaaca Dulgariana okazją do potwierdzenia roli faworyta. Tymczasem po dramatycznym zwrocie wydarzeń to Yadier del Valle, skazywany na porażkę, wygrał przez szybkie duszenie. Jeszcze zanim emocje zdążyły opaść, organizatorów zaniepokoiło coś jeszcze – seria wysokich zakładów na walkę, która skończyła się grubo przed czasem.

Prezes UFC Dana White nie owijał w bawełnę. – „Pierwszą rzeczą, jaką zrobiliśmy, było zadzwonienie do FBI” – podkreślił w rozmowie z TMZ, zdradzając kulisy śledztwa. White relacjonował, że już dwukrotnie w ciągu wtorku omawiał sprawę z agencją federalną: „Zadzwoniliśmy do zawodnika i jego prawnika, pytając, co się dzieje. Czy masz jakieś długi? Ktoś próbował na Ciebie wpłynąć? Usłyszeliśmy: »Nie, w życiu. Zaraz udowodnię, co potrafię«.”

Jak donosi IC360 – firma monitorująca uczciwość zakładów – UFC zostało uprzedzone o nietypowej aktywności bukmacherskiej tuż przed galą. Sygnały były na tyle poważne, że już przed pierwszym gongiem była świadomość, iż walka „śmierdzi manipulacją”. A kiedy Del Valle zaskoczył Dulgariana, zamieszanie tylko przybrało na sile.

Bukmacher Caesars Sportsbook w reakcji na podejrzenia niemal natychmiast ogłosił zwrot wszystkich zakładów na wskazaną walkę. Z kolei samo UFC wydało oficjalne oświadczenie, podkreślając, że rozpoczęło pełne dochodzenie. „Podchodzimy do tych zarzutów bardzo poważnie – razem ze zdrowiem i bezpieczeństwem zawodników, reputacja sportu jest dla nas fundamentalna” – przekazano w komunikacie.

Nieoczekiwana historia przełożyła się również na presję na sztabie Dulgariana. Trener Marc Montoya stanowczo zaprzeczył, jakoby drużyna wiedziała o jakichkolwiek nieprawidłowościach: „Nigdy nie miałem styczności z ustawianiem pojedynków, ani też sam nie stawiam na sport.” – podkreślał w rozmowie z The Ariel Helwani Show. „To całe moje życie. Nie poświęciłbym uczciwości dla pieniędzy – integrytet to wszystko, co mamy.”

Źródło: SportInforma

Wybrane dla Ciebie