USA triumfuje po dogrywce! Zwycięstwo nad Kanadą w finale IO 2026 – StolicaSportu.pl

Po 46 latach USA mistrzem olimpijskim w hokeju na lodzie!

Jack Hughes
fot. Jenn G (Wikimedia)
Domyślna grafika
Jędrek
22 lutego 2026 17:07
3 minuty czytania

Starcie USA z Kanadą w finale igrzysk olimpijskich w Mediolanie elektryzowało hokejowy świat. Amerykanie, po 46 latach oczekiwania, sięgnęli po triumf, pokonując rywali zza miedzy 2:1 po dogrywce. Kluczowe bramki padły po widowiskowych akcjach, a dogrywka przypieczętowała historyczne zwycięstwo drużyny z USA.

Mecz, o którym mówił cały hokejowy świat, miał wszystko, czego można oczekiwać od olimpijskiego finału — legendarnych rywali, walkę do ostatnich sekund, emocjonujące akcje i gwiazdy z ligi NHL obecne na tafli. Zarówno reprezentacja USA, jak i Kanady dotarły do rozstrzygającego spotkania turnieju w Mediolanie bez porażki, potwierdzając status głównych faworytów.

Już od pierwszych chwil tempo było ogromne, a Kanadyjczycy zaczęli ofensywnie, szybko oddając kilka groźnych strzałów, ale Connor Hellebuyck trzymał Amerykanów w grze, interweniując pewnie między słupkami. Amerykanie nie pozostali dłużni — w 6. minucie Matthew Boldy przeprowadził fenomenalną akcję, pokazując niesamowity kunszt w opanowaniu krążka. Napastnik podbił sobie gumę na kij, wymanewrował dwóch obrońców i posłał strzał po lodzie tuż obok bezradnego Binningtona. Wynik 1:0 dla USA podziałał jak kubeł zimnej wody na faworytów z Kanady.

W drugiej tercji obraz gry wyraźnie się zmienił. To Kanadyjczycy złapali wiatr w żagle, zdominowali środkową część meczu, a ich przewaga rosła z minuty na minutę. Potwierdzał to bilans celnych strzałów — aż 19:8. Szczególnie groźna okazała się ich gra w przewadze, jednak mimo okazji, bramka długo pozostawała niezdobyta. Sytuację zmienił dopiero Cale Makar, który w 39. minucie zdecydował się na precyzyjne uderzenie z dystansu. Po mocnym strzale obrońcy krążek wpadł do siatki, a licznik pokazał remis — 1:1.

Trzecia tercja to kontynuacja ofensywnej gry Kanady. Siła ich pierwszej formacji była odczuwalna na lodzie, a nazwiska takie jak Connor McDavid, Nathan MacKinnon czy 19-letni Macklin Celebrini non stop nękały amerykańskiego golkipera. Zabrakło jednak wykończenia — wspomniany MacKinnon chybił do praktycznie pustej bramki. W tym czasie licznik celnych strzałów Kanady przekroczył 40, lecz niefrasobliwość kosztowała ich przewagę, a kara Sema Bennetta zmusiła ekipę z Kraju Klonowego Liścia do defensywy.

O zwycięstwie miała przesądzić dogrywka — pełna napięcia i walki o każdy centymetr lodu. Gdy wydawało się, że wszystko rozstrzygnie się po indywidualnym błędzie któregoś z zawodników, to Jack Hughes (na zdjęciu) w 62. minucie zachował zimną krew pod presją, korzystając z chaosu pod bramką rywali. Uderzenie było mocne i precyzyjne — krążek zatrzepotał w siatce. Zwycięstwo dało Amerykanom długo wyczekiwane olimpijskie złoto, przerwało 46-letnią niemoc.

Kanada – USA 1:2 pd. (0:1, 1:0, 0:0, 0:1)
0:1 Boldy 6
1:1 Makar 38
1:2 Hughes 62

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie