Stefan Horngacher znów w polskiej kadrze? Rewolucja w sztabie skoczków narciarskich
Gość niedzielnego magazynu „3. Seria” na antenie TVP Sport rzucił nowe światło na przyszłość polskich skoków narciarskich. Jakub Balcerski – powołując się na źródła z Planicy – przekonuje, że Stefan Horngacher ma wrócić do struktur reprezentacji Polski, tym razem obejmując funkcję „nad strukturami” i nadzorując cały system. Czy zapowiada się kolejna rewolucja na szczycie polskich skoków? W tle przewijają się też nazwiska Doleżala czy Sobczyka, a atmosfera wokół kadry znów nabiera gęstości.
Sporo się kotłuje wokół biało-czerwonych skoków narciarskich. Ostatnie tygodnie upływają nie tylko pod znakiem sportowej stagnacji, lecz także coraz odważniejszych doniesień o możliwych powrotach i odejściach wśród trenerów. Gościem niedzielnego magazynu „3. Seria” był dziennikarz sport.pl Jakub Balcerski, który rzucił na stół konkret: – Stefan Horngacher wraca do polskiej kadry. To się wydarzy. Udało mi się w niedzielę to potwierdzić – podsumował na antenie.
Zdradził kulisy medialnych plotek: od kilku dni napływały do niego pytania o przyszłość austriackiego szkoleniowca, a liczba sygnałów o możliwym powrocie Horngachera sugerowała według niego, że coś faktycznie jest na rzeczy. Ważny jest też czas ogłoszenia – prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz niedawno publicznie przyznał, że „szykuje niespodziankę”, a szczegóły poznamy w połowie kwietnia. Małysz mocno akcentował kwestie sprzętowe, lecz Balcerski przekonuje, że Horngacher miałby pełnić raczej rolę systemową, stojącą ponad strukturami trenerskimi, coś na wzór tego, co Alexander Stoeckl robi w Norwegii.
Austriak przez kilka ostatnich lat prowadził reprezentację Niemiec (2019-2026), osiadł tam również prywatnie, więc – jak przewiduje dziennikarz sport.pl – wciąż będzie sporo czasu spędzał w rodzinnej Szwabii. To, jak często pojawi się faktycznie na polskich skoczniach, wyjaśni się pewnie już niebawem.
Którzy trenerzy mają zostać w Polsce? Jak twierdzi Balcerski, indywidualny trener Kamila Stocha zostanie na miejscu. Potwierdzone jest też pozostanie Michala Doleżala – wraca więc duet, który już pracował razem w sztabie. Nie wiadomo natomiast, czy Doleżal będzie odpowiadał za sprzęt, czy będzie raczej asystował Austriakowi. W niemieckiej kadrze Horngachera ma zastąpić obecny asystent Andreas Mitter, mający doświadczenie m.in. z Finami.
Na trenerskiej giełdzie przewija się również nazwisko Grzegorza Sobczyka – Polaka współpracującego z Władimirem Zografskim i mającego kontakty w niemieckich strukturach, jednak, jak wynika z aktualnych doniesień, Sobczyk ma raczej zostać za Odrą. Sam Zografski również nie zamierza wracać do Polski.
Sukcesy Horngachera w polskiej kadrze
Stefan Horngacher to postać świetnie kojarzona przez kibiców: polską kadrę prowadził już dwukrotnie. Debiutował jeszcze w 2004 roku, kiedy opiekował się kadrą B, dając mocny impuls takim zawodnikom, jak Kamil Stoch czy Piotr Żyła, a także wprowadzając nowe życie do kariery Roberta Matei.
Prawdziwa złota epoka przypadła jednak na powrót Austriaka w 2016 roku. To za jego kadencji Polacy sięgnęli po Kryształową Kulę (Kamil Stoch), złoto drużynowe mistrzostw świata w Lahti czy indywidualny triumf Dawida Kubackiego na mistrzostwach świata w Seefeld. Ta seria sukcesów przeszła do historii, ustawiając poprzeczkę bardzo wysoko dla każdego kolejnego sztabu szkoleniowego.