Polska z trzema skoczkami na igrzyskach olimpijskich 2026. Oficjalne limity FIS – StolicaSportu.pl

Polska z trzema skoczkami na igrzyskach olimpijskich 2026. Zatwierdzono limity

Kamil Stoch
fot. Pawełstańczyk2301 (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Jędrek
20 stycznia 2026 18:25
2 minuty czytania

Międzynarodowa Federacja Narciarska ogłosiła oficjalne limity startowe na zimowe igrzyska olimpijskie 2026. Polska kadra skoczków liczyć będzie trzech reprezentantów, podczas gdy kraje takie jak Austria czy Niemcy wyślą pełne, pięcioosobowe ekipy. Decyzja może mieć istotne konsekwencje dla ostatecznej selekcji zawodników, zwłaszcza w kontekście formy Aleksandra Zniszczoła i oczekiwań wobec Kacpra Tomasiaka oraz Kamila Stocha. Precyzyjne ustalenie składu nastąpi już w czwartek.

Międzynarodowa Federacja Narciarska i Snowboardowa (FIS) oficjalnie ogłosiła kwoty startowe dla skoczków narciarskich na nadchodzące zimowe igrzyska olimpijskie 2026. Polska kadra będzie mogła wystawić trzech zawodników, mimo że przed początkiem sezonu liczono na czwórkę reprezentantów.

Początkowo wydawało się, że solidna forma zaprocentuje czterema biletami do Mediolanu i Cortiny, zwłaszcza że lista rankingowa otwierała przed Polakami taką szansę. Jednak zmienne dyspozycje, szczególnie Aleksandra Zniszczoła, spowodowały, że do końca okresu kwalifikacyjnego liczba miejsc stopniała do trzech. Ostatecznie pewniakami do wyjazdu są Kacper Tomasiak i Kamil Stoch, natomiast skład uzupełni nazwisko wybrane tuż przed ogłoszeniem decyzji przez Polski Związek Narciarski.

Warunki kwalifikacji do igrzysk zawsze budzą spore emocje, zwłaszcza w kraju tak zakręconym na punkcie skoków. W tym roku, oprócz Polski, trzyosobowe limity przypadły także Finlandii, Francji, Japonii, Norwegii, Słowenii, Szwajcarii, Stanom Zjednoczonym i Włochom. Najsilniejsze ekipy, czyli Austria i Niemcy, wykorzystają pełny, pięcioosobowy potencjał startowy.

Bardziej okrojone składy – po dwóch zawodników – wystawią Estonia, Kazachstan, Rumunia, Turcja i Ukraina. Z kolei Bułgaria, Chiny, Czechy, Kanada oraz Słowacja mają po jednym miejscu na olimpijskim rozbiegu.

Wśród pań sytuacja jest dynamiczna: Austria, Finlandia, Japonia, Niemcy, Norwegia, Słowenia i Włochy mogą liczyć na pełne, czteroosobowe kadry. Dla Polek FIS oficjalnie przyznał dwa miejsca, ale szansa na relokację wywalczoną po rezygnacji Francuzek wciąż pozostaje realna. Nadzieje są jednak uzależnione od tego, jak rozdzielone zostaną zwolnione przez Francję kwoty – w pierwszej kolejności trafią one do Chin, potem ewentualnie do Słowacji i Polski.

Jak informują SportoweFakty, oficjalny skład męskiej kadry Polski ma zostać ogłoszony już w czwartek (22 stycznia). Znamy już dwa nazwiska, a o trzecie miejsce trwa gorąca batalia.

Źródło: Sportowefakty.wp.pl

Wybrane dla Ciebie