Maryna Gąsienica-Daniel o 0,13 sekundy od medalu!
Na trasie Olympia delle Tofane Maryna Gąsienica-Daniel rozbudziła nadzieje polskich kibiców, prezentując życiową formę na olimpijskim gigancie. W drugim przejeździe Polka zaatakowała śmielej niż kiedykolwiek, ostatecznie kończąc zaledwie o 0,13 sekundy za podium – tak blisko medalu olimpijskiego nie była jeszcze nigdy. Włoszka Federica Brignone potwierdziła swoją klasę, sięgając po drugie złoto w Cortinie. Wyczyn Polki tym bardziej imponuje, biorąc pod uwagę mocną obsadę i mijane na trasie uznane nazwiska rywalek.
Maryna Gąsienica-Daniel właśnie wpisała się do historii polskiego narciarstwa alpejskiego, docierając na siódme miejsce w olimpijskim slalomie gigancie w Cortinie d’Ampezzo. Zabrakło dosłownie mgnienia – 0,13 sekundy – by wskoczyć na upragnione podium. Ten wynik to nie tylko rekord życiowy Polki na igrzyskach – dotąd najbliżej była cztery lata temu w Pekinie, wtedy skończyła na ósmym miejscu.
Od początku rywalizacji emocje sięgały zenitu. Trasa Olympia delle Tofane, znana z trudnych odcinków i wymagających skrętów, postawiła przed zawodniczkami konkretne wyzwania. W pierwszym przejeździe Gąsienica-Daniel narzuciła bardzo mocne tempo. Jej międzyczasy dawały iluzoryczną nadzieję na walkę z najlepszymi. Niestety, przydarzył się mały błąd – błyskawiczna korekta kosztowała utratę rytmu na kilku kluczowych bramkach i w rezultacie Polka zjechała na trzynaste miejsce, ze stratą 1,16 sekundy do prowadzącej Federiki Brignone.
Drugi przejazd to inny układ trasy – znacznie bardziej techniczny, ciasne łuki i zmienne tempo. To okazało się atutem polskiej narciarki, która postawiła wszystko na jedną kartę. Po dynamicznym wybiciu z bramki startowej Maryna praktycznie płynęła przez trasę, każda faza skrętu była dopracowana, a precyzyjny telemark na finiszu przypieczętował dobry styl. Sędziowie nie mieli wątpliwości – to był świetny przejazd, wysoko oceniony pod kątem techniki i płynności jazdy. Ostatecznie Gąsienica-Daniel uzyskała siódmy czas drugiej trasy, co pozwoliło jej awansować na identyczną pozycję w końcowej klasyfikacji.
Walka o miejsca medalowe do samego końca była szalenie zacięta. Federica Brignone nie dała się zaskoczyć – prowadząc od pierwszego przejazdu, dopięła swego i sięgnęła po drugi olimpijski tytuł w karierze. Srebro przypadło dwóm zawodniczkom: Sara Hector i Thea Louise Stjernesund, które na każdej z tras uzyskały identyczny czas, kończąc rywalizację ze stratą 0,62 sekundy do Włoszki. Trzeba podkreślić, że Gąsienica-Daniel nie tylko zbliżyła się do podium, ale zostawiła w tyle tak uznane nazwiska jak Mikaela Shiffrin, Camille Rast i Sofia Goggia.
KLASYFIKACJA
1. Federica Brignone (Włochy) 2:13.50
2. Sara Hector (Szwecja) +0.62 s.
2. Thea Louise Stjernesund (Norwegia) +0.62 s.
7. Maryna Gąsienica-Daniel (Polska) +0.75 s.