Adam Małysz nie będzie ubiegał się o drugą kadencję w PZN – StolicaSportu.pl

Małysz rezygnuje z kandydowania na drugą kadencję prezesa PZN

Adam Małysz
fot. Wikimedia
Domyślna grafika
Jędrek
22 kwietnia 2026 21:21
2 minuty czytania

Wielkie emocje w środowisku narciarskim – Adam Małysz ogłosił, że nie zamierza ubiegać się o drugą kadencję na stanowisku prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Ta odejście legendarnego skoczka z funkcji kierowniczej zwiastuje nową erę dla organizacji, która w ostatnich latach pod jego wodzą przechodziła głębokie zmiany.

Adam Małysz, który dwa lata temu przejął stery Polskiego Związku Narciarskiego po kolejnych dekadach spektakularnych dokonań na skoczni, zdecydował o zamknięciu ważnego rozdziału swojego sportowego życia. Jak potwierdził w rozmowie z Polsatem Sport, nie zamierza walczyć o ponowne powierzenie mu stanowiska prezesa. W ten sposób otwiera się droga do wielkich zmian na szczytach narciarskiej federacji.

Małysz – postać nietuzinkowa zarówno w świecie skoczków, jak i działaczy – objął prezesurę Polskiego Związku Narciarskiego w 2022 roku. Jego kadencja od początku budziła spore emocje. Po latach sukcesów na rozbiegu i kilku latach jako koordynator ds. skoków narciarskich oraz kombinacji norweskiej, „Orzeł z Wisły” wkroczył w świat sportowej biurokracji z podobną determinacją, jak niegdyś podchodził do kolejnych konkursów. Sam przyznawał jednak, że presja i oczekiwania, które ciążyły na barkach prezesa, nie pozostawały obojętne dla jego codzienności: „Pierwsza kadencja sporo mnie kosztowała” – opowiadał niejednokrotnie w mediach.

Im bliżej było do upływu kadencji, tym częściej stawiał pytania o własną przyszłość. Ostatecznie potwierdził w rozmowie z Polsatem Sport, że nie zamierza ubiegać się o kolejną kadencję. Taka decyzja oznacza prawdziwe przetasowanie na najwyższych szczeblach polskiego narciarstwa.

Pożegnanie Adama Małysza z funkcją prezesa nie jest jedynie symbolicznym gestem. Za kulisami mówi się, że czeka nas ostre lądowanie – Związek stoi bowiem przed wyzwaniami organizacyjnymi i sportowymi, z którymi będzie musiał zmierzyć się już nowy prezes. Brak chęci Małysza do walki o drugą kadencję nie jest żadnym zaskoczeniem dla tych, którzy śledzili jego wypowiedzi w ostatnich miesiącach. To była decyzja przemyślana i wyczekiwana.

Źródło: Polsat Sport

Wybrane dla Ciebie