Filipe Luis zwolniony z Flamengo po wygranej 8:0 – kulisy decyzji – StolicaSportu.pl

Wygrał 8:0 i stracił pracę. Filipe Luis do wzięcia

Filipe Luis
fot. flamengo.com.br
Domyślna grafika
Eryk
3 marca 2026 12:19
3 minuty czytania

Wygrywasz 8:0 i kilka godzin później dostajesz wypowiedzenie – właśnie taki los spotkał Filipe Luisa w Flamengo. Klub z Rio de Janeiro podziękował mu za prace tuż po awansie do finału Campeonato Carioca. Co doprowadziło do tej nagłej decyzji, mimo świeżo wywalczonych trofeów i imponujących wyników szkoleniowca? W tle wciąż wybrzmiewają porażki, których działacze nie mogli wybaczyć.

Szok w Rio de Janeiro. Filipe Luis, niedawno chwalony jako jeden z najbardziej obiecujących trenerów brazylijskiej piłki, właśnie pożegnał się z CR Flamengo. Co zaskakujące, decyzja o jego zwolnieniu zapadła ledwie kilka godzin po tym, jak prowadzona przez niego drużyna rozbiła Madureirę aż 8:0 i awansowała do finału rozgrywek Campeonato Carioca.

Sam komunikat klubu pojawił się we wtorkowy poranek i nie pozostawiał wątpliwości: „Clube de Regatas do Flamengo informuje, że od wtorku (3 marca) Filipe Luis nie będzie już pełnił funkcji trenera pierwszej drużyny. Wraz z nim klub opuszczają także Ivan Palanco oraz Diogo Linhares” – podano w oficjalnym oświadczeniu. Zarząd dodał jeszcze gorzkie, acz uprzejme podziękowania za wspólne sukcesy i życzył Luisowi powodzenia w dalszej karierze.

Trener, o którego acumenie szkoleniowym pisano ostatnio w samych superlatywach, płaci cenę za nieudane wejście w nowy rok. Jak donosi brazylijski serwis Globo, szefostwo Flamengo nie mogło mu wybaczyć spektakularnych klęsk w Superpucharze Brazylii z Corinthians oraz przegranej z argentyńskim Lanus w boju o Recopa Sudamericana.

Zerwanie kontraktu potwierdzono w momencie, gdy zespół świętował wysokie zwycięstwo w Campeonato Carioca – imprezie, w której Flamengo uchodziło za absolutnego faworyta. Trudno jednak ukryć, że mimo awansu do finału, sezon dla drużyny pod wodzą Filipe Luisa rozpoczął się najgorzej od dekady.

Flamengo dziękuje byłemu zawodnikowi i trenerowi Filipe Luisowi za wszystko, co zostało osiągnięte i przeżyte podczas tej wspólnej drogi. Klub życzy mu powodzenia i wielu sukcesów w dalszej karierze zawodowej.
Oficjalne oświadczenie CR Flamengo

Bilans pracy Filipe Luisa wygląda na papierze solidnie: 101 spotkań, z czego aż 63 zakończone triumfem, do tego 23 remisy i tylko 15 porażek (w tym pięć poniesionych w 2026 roku). Za jego kadencji Flamengo sięgnęło po pięć trofeów: Puchar Brazylii 2024, Superpuchar Brazylii 2025, mistrzostwo stanu Rio de Janeiro, Copa Libertadores oraz mistrzostwo Kraju Kawy – wszystkie wywalczone w ubiegłym sezonie.

Szczegół, który dla kibiców w Polsce może być cokolwiek zaskakujący, to polskie korzenie trenera. Dziadek Filipe Luisa ze strony ojca był jednym z emigrantów znad Wisły, którzy na początku XX wieku zamieszkali w Brazylii. Rodowe nazwisko Kaźmierczak z czasem zamieniło się na Kasmirski, którym posługuje się dziś były już szkoleniowiec Flamengo.

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie