Zwrot akcji! Ibrahima Konaté odejdzie z Liverpoolu
Szokujący zwrot akcji na Anfield. Jeszcze miesiąc temu wydawało się, że Ibrahima Konaté zostanie na dłużej w Liverpoolu. Dziś jednak angielskie media przekonują, że obrońca reprezentacji Francji żegna się z „The Reds” po trzech sezonach i odejdzie latem w ramach wolnego transferu. Klub miał nadzieję na pozytywne rozwiązanie, ale negocjacje zakończyły się fiaskiem.
Ibrahima Konaté zakończy swoją przygodę z Liverpoolem szybciej, niż spodziewali się tego niektórzy kibice. Według informacji przekazanych przez Alexa Crooka, strony nie osiągnęły porozumienia w sprawie przedłużenia wygasającego kontraktu.
W klubie od dawna wisiało widmo rozstania z kluczowym defensorem. Liverpool wszedł w ostatni sezon z jasną świadomością, że jeśli nie dojdzie do nowego porozumienia, Konaté już zimą mógłby zacząć negocjacje z innymi zespołami. Początkowe rozmowy niewiele zmieniły – panował spory pesymizm, a ryzyko utraty reprezentanta Francji rosło z każdym tygodniem.
Działacze „The Reds” nie zamierzali jednak odpuszczać. W ostatnich tygodniach pojawiła się realna szansa na porozumienie, o czym sam zawodnik mówił wprost, przyznając, że prowadzą już zaawansowane negocjacje z klubem i obie strony są bliskie uzgodnienia warunków. – Powiedziano wiele rzeczy, ale od dłuższego czasu rozmawiamy z klubem i jesteśmy bliscy porozumienia. Myślę, że wszyscy chcieli, aby stało się to jak najszybciej, ale jesteśmy na dobrej drodze – stwierdził miesiąc temu obrońca, co pozwoliło niejednemu kibicowi poczuć ulgę.
Wszystko jednak zmieniło się w ostatnich dniach. Z doniesień Alexa Crooka wynika bowiem, że rozmowy zakończyły się niepowodzeniem. Liverpool czeka więc poważne osłabienie – Konaté, jeden z najważniejszych zawodników obrony, lada dzień pożegna się z klubem i przejdzie do nowego zespołu jako wolny agent.
Francuz trafił na Anfield latem 2021 roku z RB Lipsk za 40 milionów euro. Od tamtego momentu zanotował 183 występy, zdobył siedem bramek i dołożył cztery asysty. W tym czasie zgarnął mistrzostwo kraju, Tarczę Wspólnoty, Puchar Anglii oraz dwa razy sięgnął po Puchar Ligi Angielskiej. Symboliczne, że jego epizod w Anglii kończy się właśnie wtedy, gdy wydawało się, że pojawiła się szansa na stabilizację defensywy.