Yannick Carrasco wróci do Europy? Nantes i Rennes w grze
Yannick Carrasco, belgijski weteran boisk i były filar Atlético Madryt, stoi w obliczu powrotu do Europy. Kłopoty finansowe Al-Shabab mogą dać szansę FC Nantes oraz Rennes na transfer, który elektryzuje kibiców Ligue 1. Transfer Belgii to jednak niełatwa operacja – w rodzinie Kita trwają już gorące kalkulacje.
Yannick Carrasco może wkrótce znów błyszczeć na murawach Ligue 1. Według hiszpańskich mediów, Al-Shabab, gdzie obecnie występuje belgijski skrzydłowy, znalazł się w poważnych tarapatach finansowych. Klub z Arabii Saudyjskiej nie jest w stanie na bieżąco wypłacać pensji, przez co gwiazdy zarabiające najwięcej zostały zachęcone, by poszukały nowych pracodawców. W tym gronie prym wiedzie właśnie Carrasco, który już daje sygnały, że otwarty jest na powrót do Europy.
Zainteresowanie Belgiem wykazuje zarówno FC Nantes, jak i Stade Rennais. Jak podaje AS, ekipa z Rennais miała już zebrać informacje na temat potencjalnego transferu. Z kolei u Kanarków sprawa uchodzi za "skomplikowaną", lecz rodzina Kita intensywnie rozważa różne scenariusze, by sprowadzić gracza z takiego kalibru do swojego klubu. Pojawiły się nawet pierwsze spekulacje na temat kreatywnych rozwiązań finansowych, które mogłyby umożliwić tę operację.
W Rennes z kolei doceniają wszechstronność Carrasco. To gracz elastyczny taktycznie – może występować jako skrzydłowy, drugi napastnik, a nawet wahadłowy. Dokładnie kogo szuka obecnie trener Habib Beye: kreatywną iskrę mogącą ożywić atak. Kwestia czasu zaczyna być jednak kluczowa, bo według "But" hiszpańskie kluby już dołączyły do wyścigu po podpis Belga.
Carrasco ma 32 lata i szuka nowego bodźca po zawirowaniach w Al-Shabab. Teraz oczy ligi francuskiej skierowane są właśnie na niego – nieprzewidywalny drybler może wkrótce stać się kluczową postacią zimowego okna transferowego.