Widzew Łódź zainteresowany bramkarzem z Ligi Mistrzów – transferowy hit? – StolicaSportu.pl

Widzew Łódź chce sprowadzić Mateusza Kochalskiego!

Mateusz Kochalski
Domyślna grafika
Eryk
7 stycznia 2026 22:53
2 minuty czytania

Widzew znów zaskakuje rynek transferowy. Po pobiciu rekordu Ekstraklasy sprowadzeniem Osmana Bukariego, łodzianie przecierają teraz szlaki po jeszcze głośniejszy ruch – chcą ściągnąć bramkarza, który dał się poznać z doskonałej strony w Lidze Mistrzów. Plotki o Bartłomieju Drągowskim to jedno, ale największa uwaga skupia się na Mateuszu Kochalskim, który bryluje dziś w Qarabagu i został wyceniony na zupełnie innym poziomie niż przed kilkoma miesiącami.

Szaleństwo na transferowym rynku – tak określają kibice Widzewa Łódź ostatnie tygodnie pod wodzą Roberta Dobrzyckiego. Właściciel klubu otworzył zupełnie nowy rozdział, znacząco wzmacniając skład i nie żałując środków. Dowodem na poważne ambicje było lato, a zimą łódzki klub pobił nawet transferowy rekord Ekstraklasy, wydając 5 mln euro na Osmana Bukariego. To zwróciło uwagę całej ligowej Polski, bo taki wydatek wcześniej był nie do pomyślenia.

Jak się okazuje, łodzkie apetyty są jeszcze większe. W klubowych kuluarach coraz głośniej o tym, że Widzew szuka bramkarza, który miałby podnieść poziom rywalizacji w bramce. Chociaż przez kilka dni krążyło nazwisko Bartłomieja Drągowskiego, z okolic stadionu przy Piłsudskiego płyną już nowe sygnały.

Z informacji płynących z Łodzi wynika, że liderem listy życzeń jest Mateusz Kochalski – obecnie golkiper Qarabagu. Zawodnik, który jeszcze nie tak dawno był bramkarzem Legii Warszawa, w Azerbejdżanie zrobił furorę, zwłaszcza podczas rozgrywek Ligi Mistrzów. Występy przeciwko europejskim gigantom, m.in. Napoli, pokazały, że polski bramkarz potrafi wyczyniać cuda między słupkami.

Zainteresowanie Widzewa nim nie jest nowością. Latem już sondują temat, ale wtedy decydują się na inne rozwiązania. Od tamtego czasu wartość Kochalskiego wystrzeliła – już wtedy zwracał uwagę, a po meczach na największej scenie jego cena tylko szybowała w górę.

Kontrakt 25-letniego Polaka z Qarabagiem obowiązuje do lata 2027 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Sytuacja według doniesień jest rozwojowa, choć negocjacje na tym poziomie – mając na uwadze zainteresowanie także innych klubów – mogą być wyjątkowo zacięte.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie