Widzew chce Grosickiego, ale nie zamierza płacić Pogoni
Widzew Łódź jasno wytypował Kamila Grosickiego jako transferowy priorytet, ale nie zamierza wykładać gotówki dla Pogoni Szczecin. Klub czeka na rozwiązanie kontraktowej patowej sytuacji doświadczonego skrzydłowego, pozostając w gotowości na sprowadzenie reprezentanta Polski.
Kamil Grosicki wzbudza coraz większe emocje na krajowym rynku transferowym, a jego przyszłość niezmiennie elektryzuje kibiców. Piłkarz, mimo upływających lat, nadal zachwyca formą jako skrzydłowy Pogoni Szczecin i nazywany jest przez wielu gwiazdą Ekstraklasy. Jego kontrakt wygasa wraz z końcem sezonu, co tylko podsyca spekulacje wokół kolejnego ruchu w karierze.
Jak donoszą Meczyki.pl, Widzew wytypował Grosickiego jako priorytet transferowy tej zimy i zamierza walczyć o jego podpis. Klub z al. Piłsudskiego nie chce jednak wydawać pieniędzy na transfer, licząc na rozegranie sprawy na swoją korzyść w związku z przeciągającymi się rozmowami kontraktowymi skrzydłowego z obecnym pracodawcą. Alternatywą dla łodzian pozostaje Przemysław Płacheta, ale to właśnie Grosicki jest celem numer jeden.
Cała operacja opiera się na oczekiwaniu, aż negocjacje Pogoni z piłkarzem zakończą się rozstaniem. Dopiero wtedy Widzew zamierza przejść do konkretów, licząc że będzie mógł pozyskać byłego reprezentanta Polski bez opłat transferowych. Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl zaznaczył, że łodzianie nie zamierzają płacić Pogoni za sprowadzenie 37-latka, a losy piłkarza wciąż pozostają otwarte.
Grosicki rozegrał w tym sezonie już 20 spotkań, zdobył 7 bramek i miał 4 asysty.