Trzy opcje Salaha. Europa, arabskie dolary czy gra z Messim?
Gorące nazwisko na rynku transferowym i emocje sięgające zenitu – Mohamed Salah żegna się latem z Liverpoolem, zostawiając kibiców i ekspertów w niepewności, co wybierze dalej. Egipcjanin znajduje się na celowniku klubów z Arabii Saudyjskiej, korci go też amerykańskie MLS, gdzie mógłby stworzyć duet z Lionelem Messim, choć drzwi do europejskiej piłki również wcale się przed nim nie zamknęły. Agent piłkarza jasno podkreśla, że przyszłość Salaha rozstrzygnie się dopiero po zakończeniu sezonu, a wybór będzie miał nie tylko sportowy, ale i finansowy wydźwięk.
Transferowa karuzela właśnie zaczyna rozpędzać się na dobre, a Mohamed Salah ma do podjęcia jedną z najważniejszych decyzji w swojej karierze. Po dziewięciu latach lecących jak z bicza strzelił, Egipcjanin potwierdził, że zamknie rozdział z Liverpoolem. Klub nie będzie robił przeszkód i pozwoli mu odejść na zasadzie wolnego transferu, co siłą rzeczy rozpala wyobraźnię wielu potęg piłkarskich.
Jak donosi Sport, najgorętszym kierunkiem w tej układance wydaje się Arabia Saudyjska. Kluby z tamtejszej ligi nie kryją, że marzą o sprowadzeniu Salaha od dawna. Oferują kwoty, przy których nawet tuzy z Europy mogą tylko bezradnie rozłożyć ręce – w grze są sumy sięgające setek milionów euro za podpis Egipcjanina. Tu finanse faktycznie grają pierwsze skrzypce, a chęć budowania marketu przez ligę i jej włodarzy może przeważyć szalę na ich korzyść.
Na stole pojawia się jednak opcja z zupełnie innej bajki – amerykańska MLS. Ostatnio transferowe plotki nabrały rumieńców w kontekście Interu Miami, gdzie Salah mógłby zagrać ramię w ramię z samym Lionelem Messim. Liga za oceanem coraz chętniej kusi wielkie nazwiska, a przeprowadzka do USA to coś więcej niż tylko zmiana barw klubowych – to także nowy styl życia i wejście do futbolowego świata o zupełnie innym charakterze. Dla niektórych właśnie taki ruch jest ukoronowaniem piłkarskiej kariery, po latach gry na europejskim topie.
Nie można jednak wykluczyć trzeciej drogi – zostania w Europie. Piłkarz tego formatu wciąż śmiało puka do drzwi najlepszych, bo fakt, że można mieć Salaha bez opłaty transferowej, jest nie do przecenienia. To szansa dla tych, którzy nie chcą tylko rozgłosu, ale wciąż rzeczywistego wzmocnienia przed europejskimi wyzwaniami.
W tej chwili kibice oraz dziennikarze mogą jedynie spekulować. Agent Egipcjanina nie ukrywa, że wszystko rozstrzygnie się po zakończeniu obecnego sezonu, podkreślając: Nie wiemy, gdzie Mohamed będzie grał w przyszłym sezonie. Dla Salaha liczyć się będzie zarówno sportowa ambicja, jak i wysokość przyszłego kontraktu.