Śląsk Wrocław rozważa transfer Szymona Łyczki. Dyrektor Grodzicki zdradza szczegóły
Sytuacja na rynku transferowym nabiera rumieńców po awansie Śląska Wrocław do Ekstraklasy. Sam dyrektor sportowy klubu, Rafał Grodzicki, nie kryje, że Szymon Łyczko ze Stali Rzeszów znalazł się na ich radarze. W rozmowie z TVP Sport zaznaczył, że choć żadne decyzje nie zapadły, ruch może przyspieszyć tuż po niedawnym meczu decydującym o promocji wrocławian. Łyczko, 20-letni skrzydłowy z przeszłością w juniorskich reprezentacjach Polski, jest jednym z najciekawszych młodych piłkarzy I ligi. Jego kontrakt wygasa z końcem czerwca.
Niedzielny triumf Śląska Wrocław nad Polonią Bytom (3:1) przypieczętował szybki powrót drużyny do Ekstraklasy. Po zaledwie rocznej rozłące wrocławianie wracają do elity pod wodzą Ante Šimundžy, a po sportowym sukcesie można się spodziewać solidnych przetasowań kadrowych przed nowym sezonem.
Już teraz kierownictwo klubu pracuje nad transferami. W programie „I liga styl życia” na antenie TVP Sport, Rafał Grodzicki został wprost zapytany o możliwe sprowadzenie Szymona Łyczki ze Stali Rzeszów – temat wcześniej nagłośnił Mateusz Borek. Dyrektor nie owijał w bawełnę: „Rozmawiamy. To się generalnie wylało jakiś czas temu. Rozmawiamy, ale myślę, że ani się nie zbliżyliśmy, ani nie oddaliliśmy. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Myślę, że po wczorajszym meczu wiele tematów przyśpieszy”.
Łyczko, choć dopiero 20-letni, ma już na koncie 93 mecze w barwach Stali oraz bilans 11 goli i 11 asyst. W obecnym sezonie regularnie dołożył kilka kluczowych podań i bramek, co nie umknęło uwadze obserwatorom z wyższych lig. Zawodnik urodził się w Stanach Zjednoczonych, trenował w Grunwaldzie Budziwój, a dziś jego występy śledzi nie tylko Rzeszów.
Nie bez znaczenia pozostają jego epizody w juniorskich reprezentacjach Polski, w tym w drużynie U-19. Tymczasem umowa skrzydłowego obowiązuje tylko do 30 czerwca – to może oznaczać otwartą drogę do transferu bez kwoty odstępnego.