Śląsk Wrocław rozważa napastnika z Palestyny
Śląsk Wrocław intensywnie szuka wzmocnień w ataku. W kręgu zainteresowań zespołu znalazł się Omar Faraj – reprezentant Palestyny wyceniany na 750 tysięcy euro. Mimo że napastnik jest dostępny za darmo, jego transfer stoi pod znakiem zapytania, bo trener Simundza nie przepada za takim typem zawodnika.
Śląsk Wrocław przymierza się do wzmocnienia swojego ataku przed startem wiosennej części sezonu. Według informacji Piotra Janasa, jednym z kandydatów jest Omar Faraj, reprezentant Palestyny urodzony w Sztokholmie. Faraj, mimo młodego wieku, ma już na koncie pięć występów w narodowych barwach Palestyny.
Jak wylicza Transfermarkt, 23-latek jest wyceniany obecnie na 750 tysięcy euro, ale jego sprowadzenie nie wiązałoby się z wydatkiem transferowym. Kontrakt napastnika z Zamalekiem został rozwiązany wraz z początkiem 2026 roku, co czyni go wolnym zawodnikiem. Egipski klub zainwestował w niego latem 2024 roku ponad 900 tysięcy euro, jednak próżno szukać tam większych sukcesów Faraja – rozegrał zaledwie pięć spotkań dla drużyny ze stolicy Egiptu, dodatkowo pierwszą połowę 2025 roku spędził na wypożyczeniu w szwedzkim Degerfors.
Napastnik ma także w swoim dorobku krótki epizod w hiszpańskim Levante oraz aż 66 występów w szwedzkiej ekstraklasie, gdzie zdążył zdobyć 14 bramek i zanotował trzy asysty. Liczby może nie rzucają na kolana, ale pokazują, że Faraj swoje pod bramką potrafi zrobić.
Według doniesień Janasa, temat transferu napastnika pojawił się na Oporowskiej, jednak nie ma pewności, czy Śląsk faktycznie zdecyduje się na ten krok. Wszystko przez to, że charakterystyka Omara Faraja dość mocno przypomina Damiana Warchoła, a trener Ante Simundza nie słynie z wykorzystywania właśnie takich typów atakujących. Pod tym względem szanse na finalizację tego ruchu nie prezentują się specjalnie okazale.