Serie A prorytetem dla Pawła Dawidowicza
Ostatni raz pojawił się na boisku jeszcze w maju zeszłego roku, ale jego nazwisko nie schodzi z ust kibiców i działaczy. Paweł Dawidowicz znów znalazł się na rozdrożu – choć Pogoń Szczecin zainicjowała wstępne kontakty, według Sebastiana Staszewskiego obrońca priorytetowo traktuje propozycje z Włoch. Co zadecydowało o takiej kolejności wyboru i gdzie rzeczywiście zobaczymy go w najbliższych tygodniach?
Paweł Dawidowicz od wielu miesięcy próbuje na nowo wskoczyć do gry na poważnym poziomie. Jeszcze na przełomie wiosny i lata był bliski podjęcia wyzwania na Bliskim Wschodzie, gdy trafił do saudyjskiego Al-Hazem. Szybko jednak przekonał się, że życie w tym rejonie kompletnie nie odpowiada jemu i jego najbliższym – stąd szybkie rozwiązanie umowy, zanim jeszcze transfer w ogóle został oficjalnie zamknięty.
Od tego czasu dla trzydziestolatka pojawiło się kilka opcji: mowa zarówno o ekipach z Serie B, jak i mniej typowych kierunkach, na przykład z Brazylii. On sam jednak nigdy nie ukrywał, że mierzy wyżej – czyli znów myśli o Serie A. Trzeba przyznać, że doświadczenie ma niebagatelne: blisko 140 występów właśnie na najwyższym szczeblu włoskiej ligi, do tego 55 spotkań w niższej klasie rozgrywkowej.
Wciąż pozostaje jednak bez klubu, a temat powrotu do Polski nabrał nieco rumieńców za sprawą Pogoni Szczecin. Klub rozważał ściągnięcie Dawidowicza, sam gracz natomiast nie odrzucił takiego wariantu zupełnie. W rozmowie z Tanem Keslerem wynikało jasno, że piłkarz szuka kompromisu, choć na decyzję trzeba poczekać: Skontaktowaliśmy się z nim, ale on też ma wiele opcji. Jestem pewien, że rozważa. Chodzi o spotkanie w połowie drogi, gdzie jego oczekiwania, a gdzie nasze, bo on nie grał od jakiegoś czasu. Więc, wiesz, oczywiście, on to rozważa, bo wie, czego chce. Wyraził zainteresowanie Pogonią, ale na razie jest za wcześnie, żeby to jednoznacznie skomentować — przyznał przedstawiciel klubu.
Wchodząc głębiej, Sebastian Staszewski podkreślił, że większe szanse Dawidowicz daje jednak powrotowi na włoskie boiska. To właśnie względy rodzinne, a także dom w Weronie sprawiają, że „Duma Pomorza” w tej chwili nie jest jego pierwszym wyborem. Tak czy inaczej – saga transferowa wciąż trwa i wszystko rozstrzygnie się w najbliższych tygodniach.