Sebastian Szymański zmienia agencję. Dołącza do światowego giganta
„Ulubieniec Mourinho opuszcza Turcję?” – doniesienia z rynku transferowego podgrzewają atmosferę wokół Sebastiana Szymańskiego. Polski pomocnik, doceniony przez samego Jose Mourinho w Fenerbahce, zmienia otoczenie, ale tym razem nie chodzi o nowy klub, a o agenta.
W ostatnich tygodniach Sebastian Szymański stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych polskich piłkarzy w europejskim futbolu. Informacje z Turcji rozgrzały media do czerwoności – po odejściu Jose Mourinho z Fenerbahce, z którym był mocno związany, temat ewentualnego transferu Szymańskiego znów wrócił na tapet. Dotąd Portugalczyk skutecznie blokował możliwość odejścia reprezentanta Polski, ale nowe rozdanie w klubie zmieniło układ sił.
Szymański przez lata był związany z Mariuszem Piłkarskim, jednak ta współpraca dobiegła końca. Jak ustaliły media, gdy tylko wieść o rozstaniu pojawiła się na rynku, rozpoczęła się prawdziwa walka największych menedżerskich agencji na świecie o to, by związać ze sobą polskiego pomocnika. Próby namówienia piłkarza podjęli globalni giganci branży, którzy chcieli włączyć Szymańskiego do swoich szeregów.
Ostatecznie Polak wybrał amerykański koncern Wasserman, mający siedzibę w Los Angeles, który może się pochwalić imponującą pulą reprezentowanych zawodników. Agencja współpracuje aż z 1233 piłkarzami, a ich rynkową wartość szacuje się łącznie na 2,3 miliarda euro.
Z tym ruchem mogą łączyć się dalsze transferowe zamieszania. Polak od dawna wzbudza emocje wśród europejskich klubów. Florian Plettenberg, niemiecki dziennikarz, informuje, że Szymański nie zniknął z radarów Bundesligi, a zainteresowanie PSV Eindhoven wciąż nie wygasło. Z kolei inne źródła wskazują również Olympique Lyon jako potencjalnego kandydata do kupna pomocnika.