Sebastian Szymański blisko Ligue 1. Rennes mocno walczy o Polaka
Sebastian Szymański znajduje się na finiszu negocjacji dotyczących transferu z Fenerbahce do francuskiej Ligue 1. W grze pozostały dwie ekipy: Olympique Lyon i Stade Rennes. Francuski klub, gdzie występuje już Przemysław Frankowski, przyspieszył rozmowy i według doniesień prasowych zamierza przedstawić ofertę przewyższającą rynkową wartość Polaka. Trener Rennes studzi emocje, ale nie wyklucza dużych ruchów jeszcze tej zimy.
Sebastian Szymański – reprezentant Polski i aktualny zawodnik Fenerbahce – znalazł się w samym centrum transferowych spekulacji podczas zimowego okna. Rywalizacja o środkowego pomocnika nabiera tempa, a na horyzoncie są już konkretne propozycje z Ligue 1. W grze liczą się obecnie dwie uznane marki: Olympique Lyon oraz Stade Rennes, którego barwy reprezentuje już Przemysław Frankowski.
Według informacji "Ouest-France", Rennes poczyniło poważne kroki, by sprowadzić Szymańskiego do siebie. Klub z północno-zachodniej Francji przygotowuje się do złożenia oficjalnej oferty, która ma nie tylko dorównać, ale wręcz przewyższyć obecną wycenę rynkową Polaka – ta wynosi 12 mln euro według portalu Transfermarkt. Co daje do myślenia, transfer Szymańskiego zbiega się z aktywnym poszukiwaniem przez Fenerbahce możliwości rozstania z Polakiem, a sam zawodnik daje sygnały, że jest gotów na nowy rozdział kariery.
Gdy temat transferu 26-letniego pomocnika pojawił się na konferencji prasowej, trener Stade Rennes, Habib Beye, odpowiedział: „Nie, niczego nie potwierdzam. Musimy spokojnie przejrzeć wszystkie profile. Wiemy, kim jesteśmy zainteresowani, ale nie będziemy się spieszyć w kwestii środka pola, ponieważ wszystko musi mieć sens. Musimy znaleźć gracza, który pozwoli nam wejść na wyższy poziom jako drużyna”. Dodał także, że „jeśli nie uda nam się go znaleźć, będziemy kontynuować z obecnym składem. W obu przypadkach wiele może się wydarzyć, zrobimy to, co konieczne”.
Nie bez znaczenia jest fakt, że drugim potencjalnym kierunkiem jest Lyon – klub zwykle agresywnie budujący swoją kadrę właśnie w okolicach zimowego rynku. Jednak, przynajmniej na dziś, to Rennes wydaje się mieć przewagę w wyścigu po podpis Polaka.