Salomón Rondón opuszcza Europę – skrócone wypożyczenie w Realu Oviedo
Już od debiutu w Realu Oviedo było wiadomo, że Salomón Rondón nie znalazł się w najlepszym miejscu dla siebie. Doświadczony Wenezuelczyk, choć ma za sobą bogatą karierę na wielu kontynentach, tym razem nie poradził sobie w beniaminku LaLigi i musi przedwcześnie zakończyć swoją europejską przygodę. Pachuca, klub-matka Rondóna, zdecydowała się na skrócenie wypożyczenia po serii słabych występów oraz konfliktach personalnych.
Salomón Rondón, 36-letni napastnik z Wenezueli, oficjalnie opuszcza Real Oviedo i wraca do meksykańskiej Pachuki. Klub z Liga MX postanowił skrócić wypożyczenie napastnika, który nie potrafił odnaleźć formy na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy.
Pierwszy sygnał, że w Realu Oviedo może być ciężko, pojawił się tuż po transferze. W debiucie przeciwko Villarrealowi Rondón zmarnował rzut karny. Jak się okazało, nie był to wypadek przy pracy – przez całą rundę jesienną Wenezuelczyk trafił do siatki zaledwie dwukrotnie w szesnastu występach. Gole nie poprawiły jednak sytuacji drużyny; zespół z Asturii ugrzązł w strefie spadkowej.
Dla porównania w barwach Pachuki, gdzie trafił przed przenosinami do Hiszpanii, napastnik rozgrywał się na dobre. Strzelił tam 36 bramek w 70 spotkaniach. Szczególnie efektownie wypadł w finale Pucharu Mistrzów CONCACAF, gdzie zanotował dublet w starciu z Columbus Crew. Doprowadził także Pachukę do finału Pucharu Interkontynentalnego oraz miał okazję wystąpić na Klubowych Mistrzostwach Świata.
W pewnym momencie w meksykańskim klubie doszło jednak do zgrzytów. Rondón popadł w konflikt z trenerem Guillermo Almadą, który... dziś prowadzi właśnie Real Oviedo. Najwyraźniej więc stara znajomość nie zaowocowała nowym otwarciem – i tym razem napastnik musiał szukać innej drogi.
Salomón Rondón to gracz znany w Europie, szczególnie na Półwyspie Iberyjskim i w Premier League. Wcześniej zaliczył występy dla Málagi oraz Las Palmas, a w Anglii grał dla West Bromwich Albion, Newcastle United i Evertonu. Przebijał się także na boiskach Rosji (Rubin Kazań, Zenit Sankt Petersburg, CSKA Moskwa), a skuteczność potwierdzał w ligach Chin i Argentyny.
Znany jest również jako najlepszy strzelec w dziejach reprezentacji Wenezueli. Barwy narodowe reprezentował na pięciu turniejach Copa América, co czyni go ikoną futbolu w swoim kraju.
Podczas nieobecności Rondóna Pachuca nie zdołała osiągnąć oczekiwanych rezultatów – jesienią uplasowali się dopiero na dziewiątym miejscu tabeli Torneo Apertura i polegli w barażu o play-offy. Wiosenne rozgrywki Torneo Clausura ruszają już 9 stycznia i kibice czekają, czy powrót napastnika zrealizuje oczekiwania wobec zespołu.