Rekordowe lato Lecha Poznań. Klub może wydać 10 mln euro
Letnie okno transferowe dopiero się rozkręca, a Lech Poznań już rzuca poważne wyzwanie konkurentom. Wykupienie Luisa Palmy to największy transfer w historii klubu, lecz – jak ujawnił Tomasz Włodarczyk – zarząd przygotował jeszcze większą kwotę na kompletowanie kadry. Poznański klub zamierza latem wydać aż dziesięć milionów euro, by walczyć zarówno w kraju, jak i w eliminacjach do Ligi Mistrzów.
Lech Poznań minione tygodnie rozgrywa z przytupem. W środę (data nie została podana), poznaniacy sfinalizowali transfer, który przejdzie do historii klubu: wykupili Luisa Palmę z Celticu Glasgow. Suma? Cztery miliony euro – ta kwota, zapisana wcześniej w kontrakcie wypożyczenia, nie podlegała negocjacjom. Szkoci postawili sprawę jasno: tylko taka cena pozwoliła zatrzymać kluczowego skrzydłowego przy Bułgarskiej.
Sytuacja długo była niejasna, bo pojawiały się doniesienia o problemach w negocjacjach. Kibice „Kolejorza” z niepokojem śledzili doniesienia o możliwym odejściu Palmy, ale ostatecznie zarząd zdecydował się aktywować klauzulę wykupu. Jak podkreślają osoby bliskie klubowi, był to ruch konieczny – Palma to motor napędowy, bez którego nie sposób myśleć o obronie tytułu.
Największy transfer w historii poznańskiego zespołu jest jednak zaledwie preludium do intensywnego lata. Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl ujawnia, że apetyty przy Bułgarskiej wyraźnie urosły: klub przygotował na cały okres transferowy aż 10 milionów euro. To liczba nieosiągalna dla większości ekstraklasowych drużyn i pokazująca skalę ambicji aktualnych mistrzów Polski.
Z tego, co wiem, Lech Poznań jest przygotowany na wydanie dziesięciu milionów euro w tym okienku, wliczając te cztery, więc je można odrzucić.
Jak wynika z wcześniejszych przecieków, celem transferowym są co najmniej pięć nowych twarzy. Na liście życzeń mają się znaleźć m.in. defensywny pomocnik i bramkarz – pozycje kluczowe w perspektywie walki na kilku frontach, zwłaszcza w nadchodzącej batalii o fazę grupową Ligi Mistrzów UEFA.