Real Madryt chce ściągnąć Achrafa Hakimiego – PSG żąda 80 milionów euro – StolicaSportu.pl

Real Madryt myśli o wielkim powrocie. Hakimi może kosztować fortunę

Achraf Hakimi
fot. MFonzatti (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
19 marca 2026 14:24
3 minuty czytania

Real Madryt kolejny raz zaskakuje podejściem do budowania kadry na przyszłość. Według najnowszych doniesień, włodarze Królewskich chcą wrócić do korzeni i znów postawić na Achrafa Hakimiego – wychowanka klubu i obecnie jednego z najlepszych prawych obrońców Europy. Tym razem jednak sprawa nie będzie prosta, bo Paris Saint-Germain nie zamierza oddać gwiazdora za mniej niż 80 milionów euro.

Marokańczyk, który swego czasu otarł się o skład Królewskich, przez wielu jest wskazywany jako idealny następca doświadczonego Daniego Carvajala. Klub z Madrytu musi powoli szukać alternatywy, bo doświadczony obrońca zmierza już do końcówki swojej bogatej kariery na Estadio Santiago Bernabeu.

Powrót do domu marzeniem piłkarza?

Hakimi to nazwisko doskonale znane przy Concha Espina. Wychowanek słynnej La Fabrica kilka lat temu ruszył po regularne minuty do innych klubów, błyskawicznie stając się jednym z najdynamiczniejszych bocznych defensorów na Starym Kontynencie. Obecnie broni barw Paris Saint-Germain, z którym związał się umową aż do 2029 roku. Na Parc des Princes wypracował sobie opinię nowoczesnego obrońcy, który wie, jak łączyć grę obronną z ofensywą.

Co ciekawe, już w listopadzie menadżer Hakimiego przekonywał, że „w futbolu nigdy nie ma rzeczy niemożliwych. Real Madryt to jego dom.” Z jednej strony podsyca to oczekiwania kibiców, z drugiej – Madrid miałby dobry grunt do negocjacji, bo Marokańczyk od zawsze darzy klub sentymentem.

Dodatkowym smaczkiem jest jego zażyła relacja z Kylianem Mbappe, który latem może przenieść się do Madrytu. Taki duet jeszcze bardziej rozgrzewa wyobraźnię fanów Królewskich.

Wysoka cena, twarde warunki

Każda medalu ma jednak dwie strony: negocjacje z PSG to ciężki kawałek chleba. Relacje między obiema potęgami były ostatnio raczej napięte, co zapewne utrudni rozmowy. Eksperci z Madrytu zdają sobie sprawę, że Paris Saint-Germain nie puści Hakimiego za mniej niż 80 milionów euro, a taka suma nawet dla Realu oznacza duży wydatek.

Transfer takiego kalibru pociągnąłby też daleko idące konsekwencje w samej drużynie. Obecny prawy obrońca, Trent Alexander-Arnold, pokazał się już z bardzo dobrej strony po transferze do Madrytu. Sprowadzenie Hakimiego niechybnie wywołałoby ostrą rywalizację o miejsce w wyjściowym składzie. Ale przecież właśnie na takiej konkurencji Królewscy budują swoją siłę od pokoleń – nikt tam nie może spać spokojnie na swojej pozycji, bo przyszłość pisze się w rytmie kolejnych głośnych transferów.

Źródła: Madrid Universal, Defensa Central

Wybrane dla Ciebie