Rafał Gikiewicz o krok od Zagłębia Lubin. Transfer z Widzewa Łódź nie doszedł do skutku

Rafał Gikiewicz był blisko innego klubu z Ekstraklasy

Rafał Gikiewicz Widzew Łódź - Legia Warszawa 1:0
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maciek
9 września 2025 07:11
2 minuty czytania

Rafał Gikiewicz długo nie mógł narzekać na brak gry w Widzewie Łódź, ale sytuacja golkipera nagle wywróciła się o 180 stopni. Według doniesień Tomasza Włodarczyka, doświadczony bramkarz był już dogadany z Zagłębiem Lubin, a trener Leszek Ojrzyński wyraził zgodę na jego transfer. Wszystko rozbiło się o upływający czas – formalności nie dopięto przed zamknięciem okna transferowego i temat upadł. Jednak na tym historia się nie kończy, bo przyszłość zawodnika nadal stoi pod znakiem zapytania.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Niespodziewana zmiana ról między słupkami Widzewa Łódź dotknęła Rafała Gikiewicza, który jeszcze niedawno wychodził w podstawowej jedenastce. Nowy sezon zaczął jako numer jeden, ale błyskawicznie został zastąpiony przez Macieja Kikolsiego. Sytuację doświadczonego golkipera jeszcze bardziej pogorszył transfer Veljko Ilicia, przez co Gikiewicz spadł w klubowej hierarchii i praktycznie stracił szanse na występy.

Według informacji podanych przez Tomasza Włodarczyka z Meczyki.pl, bramkarz był naprawdę blisko zmiany otoczenia. Gikiewicz miał już praktycznie uzgodnione warunki rozstania z Widzewem oraz zaakceptował finansowe propozycje Zagłębia Lubin – co ciekawe, o wiele niższe niż w Łodzi. Trener Leszek Ojrzyński nie miał wątpliwości i dał zielone światło na sprowadzenie 37-letniego golkipera. Cała operacja mogła zakończyć się błyskawicznie, ale transfer nie doszedł do skutku. Powód? Brak czasu na dopięcie szczegółów, bo polskie okno transferowe już się zamknęło.

Źródła: Goal.pl, Meczyki.pl

Wybrane dla Ciebie