Problemy Szymona Włodarczyka. Poza kadrą Excelsioru
Po nieudanym wypożyczeniu do Salernitany, Szymon Włodarczyk postanowił odbudować się w holenderskim Excelsiorze Rotterdam. Początki miały zapowiadać lepsze dni, jednak Polak nie znalazł się w kadrze Excelsioru na zimowe zgrupowanie. Ten fakt może oznaczać, że przed 23-letnim napastnikiem kolejne zmiany klubowe. Czy półroczny pobyt w Rotterdamie okaże się tylko epizodem w jego karierze?
Szymon Włodarczyk wszedł na holenderskie boiska z nastawieniem, że tym razem odbije się po trudnych miesiącach we Włoszech. Po rozczarowującym epizodzie w Salernitanie polski napastnik trafił w sierpniu do Excelsioru Rotterdam, a klub z Eredivisie wywalczył sobie nawet opcję wykupu. W teorii wszystko wyglądało obiecująco.
Na początku rzeczywiście wyglądało na to, że 23-letni Włodarczyk złapał wiatr w żagle. Zagrał w wyjściowym składzie w 9 z 12 rozegranych przez niego spotkań. Potrafił strzelić gola w meczu przeciwko PSV Eindhoven. Jednak z czasem sytuacja mocno się skomplikowała. Od końca listopada młody napastnik pojawiał się na boisku tylko na krótkie fragmenty, zaliczając zaledwie nieco ponad pół godziny gry. Jego jedynym akcentem w tym okresie stała się asysta przeciwko Zwolle.
Ostatnie doniesienia z Holandii nie wróżą mu powrotu do łask szkoleniowców Excelsioru. Dziennikarz Michael Kerkhof z portalu AD podał, że dla Włodarczyka nie przewidziano miejsca w kadrze na zimowe zgrupowanie w Delden. To wyraźny znak, że sztab nie widzi go już w planach drużyny na dalszą część sezonu.
Włodarczyk nie znalazł się wśród zawodników powołanych na zgrupowanie i według informacji z Holandii, powinien rozważyć zmianę klubu już tej zimy.
Dla polskiego snajpera wypożyczenie do Excelsioru najpewniej zakończy się już po pół roku. W obliczu tej sytuacji wykup nie wchodzi w grę. Włodarczyk musi szukać nowego miejsca.