Pogoń Szczecin chce Karola Czubaka – transfer, którego nie rozważyła wcześniej – StolicaSportu.pl

Pogoń Szczecin walczy o Karola Czubaka – kiedyś się wahała, dziś stawia miliony

Karol Czubak
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
21 lutego 2026 00:26
2 minuty czytania

Pogoń Szczecin wraca do tematu transferu Karola Czubaka, którego zaledwie rok temu sama odrzuciła. Klub ze Szczecina złożył Motorowi Lublin kolejno dwie konkretne oferty za napastnika – najpierw 2 mln euro, a następnie aż 2,5 mln euro. Przed wyjazdem Czubaka do Belgii, Pogoń nie widziała miejsca dla urodzonego w Słupsku piłkarza, ale dziś mocno zabiega o jego podpis. Problem w tym, że Motor nie zamierza sprzedawać swojego najlepszego strzelca w środku sezonu.

W Szczecinie wyraźnie liczą na wzmocnienie ofensywy zimą. Nowy napastnik to dziś priorytet, a na liście życzeń znalazło się nazwisko jednego z czołowych snajperów Ekstraklasy.

Chodzi o Karola Czubaka, aktualnie gwiazdę w barwach Motoru Lublin. 26-latek zdobył już 12 goli i dołożył 2 asysty w 19 ligowych meczach, co nie mogło umknąć skautom i dyrektorom szukającym skutecznego strzelca.

Według informacji przekazanych przez Jerzego Chwałka, Pogoń najpierw złożyła Motorowi ofertę 1,6 miliona euro plus 400 tysięcy w bonusach. Po jej odrzuceniu, wróciła z jeszcze mocniejszym argumentem finansowym: łącznie 2,5 miliona euro za przeprowadzkę Czubaka do Szczecina.

Taka determinacja zdumiewa szczególnie, gdy przypomnieć sobie, że dokładnie ten sam zawodnik był swego czasu proponowany Pogoni przez swojego agenta, który obsługiwał już wtedy kilku piłkarzy tego klubu. Jeszcze zanim Czubak próbował sił w belgijskim KV Kortrijk (dokąd trafił z Arki Gdynia), szczecinianie uznali, że nie będzie odpowiednim wzmocnieniem.

Agent przekazał wtedy Pogoń propozycję, ale w klubowych gabinetach nie widziano miejsca dla snajpera ze Słupska – decyzja była odmowna i temat ucichł. Przez rok sytuacja zupełnie się zmieniła. "Duma Pomorza" dziś wręcz ściga się na oferty, licząc na przełamanie oporu lublinian.

Tyle że Motor ma zupełnie inne plany. Klub nie musi szukać pieniędzy i nie kwapi się, by rozstać się z najskuteczniejszym napastnikiem rozgrywek – zwłaszcza w kluczowej fazie sezonu.

Źródło: X.com

Wybrane dla Ciebie