Patryk Dziczek zostaje w Piaście Gliwice do końca sezonu. Pogoń obejdzie się smakiem – StolicaSportu.pl

Patryk Dziczek zostaje w Piaście Gliwice do końca sezonu

Patryk Dziczek Kacper Urbański
Domyślna grafika
Misza
16 stycznia 2026 23:15
2 minuty czytania

Lider środka pola Piasta Gliwice, Patryk Dziczek, miał być pilnie sprowadzony do Pogoni Szczecin już zimą. Mimo starań Portowców i nacisku ze strony Kamila Grosickiego, sprawa transferu grzęźnie – jak tłumaczy prezes Łukasz Lewiński, wszystkie oferty były jedynie medialną grą. Piłkarz dokończy sezon w Gliwicach, choć już latem przeniesie się na Pomorze.

Patryk Dziczek zostaje w Piaście Gliwice do końca rundy wiosennej. Przyszłość pomocnika co prawda jest już znana, ale Pogoń Szczecin na debiut nowego nabytku musi jeszcze poczekać.

Na wieść o zbliżającym się wygaśnięciu kontraktu Dziczka działacze Pogoni Szczecin nie zamierzali czekać – już teraz oficjalnie potwierdzili, że od lata 2026 roku piłkarz zwiąże się z klubem z północno-zachodniej Polski. Sprawa przyspieszyła na tyle, że „Portowcy” sondowali też możliwość błyskawicznego transferu jeszcze przed zamknięciem zimowego okienka.

W praktyce temat jest jednak zamknięty przedwcześnie. Głos w sprawie zabrał prezes Piasta Łukasz Lewiński, który w rozmowie z Weszlo.com wyjaśniał, że żadna oficjalna oferta z Pogoni nie pojawiła się na jego biurku:

Do dziś nie wpłynęła żadna oficjalna oferta od Pogoni Szczecin odnośnie Patryka Dziczka. Pierwsza propozycja była niezobowiązującym zapytaniem ze strony Pogoni, na które Pogoń otrzymała odpowiedź, że Patryk zostanie z nami do końca rundy. Wszystkie pozostałe informacje pojawiające się mediach traktuję jako medialną grę prowadzoną przez władze Pogoni.
Łukasz Lewiński dla Weszlo.com

Lewiński zwrócił uwagę na sportowy aspekt sytuacji, sugerując, że walka Piasta z Pogonią o miejsce w tabeli nabiera rumieńców. – Rozumiemy ogromne dysproporcje w budżetach pomiędzy naszymi klubami, jednak w ligowej tabeli dzieli nas tylko jeden punkt. A Piast ma jeszcze jedno zaległe spotkanie do rozegrania. Stąd odbieramy to jako próby wpływania na atmosferę w zespole bezpośredniego rywala Pogoni – dodał prezes gliwiczan.

Dziczek, który jeszcze niedawno przebijał się przez Serie B i Serie A grając dla Salernitany i Lazio, zamknął rundę jesienną z dwoma bramkami i dwiema asystami w 19 meczach ligowych. Teraz jego głowa i nogi – przynajmniej do końca sezonu – pozostaną na Górnym Śląsku.

Źródła: Weszlo.com, Meczyki.pl

Wybrane dla Ciebie