Nsame czeka na ruch Legii w sprawie kontraktu
Sprawa przyszłości Jean-Pierre'a Nsame w Legii Warszawa nabiera rumieńców. "Byli dogadani jesienią" – takie kulisy negocjacji zdradził Piotr Koźmiński na kanale Meczyki. Choć część piłkarzy już poznała swoje losy, Kameruńczyk wciąż czeka na ruch ze strony klubu. Jego los zawiśnie na cienkiej nitce, mimo że na stole od miesięcy leży uzgodniona umowa. Przez kontuzję stracił sporą część sezonu, ale wrócił do gry i zdobył dziewięć bramek dla stołecznych.
Wśród zawodników Legii Warszawa coraz mniej niewiadomych, ale akurat Jean-Pierre Nsame dalej nie może spać spokojnie. Głośno o tym zrobiło się na kanale Meczyki, gdzie Piotr Koźmiński zdradził, że Kameruńczyk już jesienią był dogadany z klubem na nową umowę, i to na wyraźnie niższych warunkach finansowych.
Negocjacje zapowiadały się na pewniaka. – Byli dogadani jesienią na kontrakt ze sporą obniżką. Nie o 5 czy 10 proc. – powiedział Koźmiński. Nie minęło jednak wiele czasu, a przy Łazienkowskiej zapanowała cisza. Całe rozmowy z zawodnikami zostały czasowo wstrzymane. Gdy niektórzy – jak Bartosz Kapustka czy Rafał Augustyniak – w końcu doczekali się przedłużeń, temat Nsame praktycznie utknął w martwym punkcie. – Papier leży, warunki są uzgodnione – dorzucił dziennikarz.
Tymczasem, po kilku miesiącach niepewności, sytuacja tego napastnika stała się jedną z najbardziej nurtujących kwestii wokół warszawskiego klubu. Choć początkowo wydawało się, że zatrzymanie tego gracza będzie formalnością, dziś klub jeszcze nie wykonał żadnego ruchu.
Nsame w tym sezonie, mimo poważnego urazu, zdążył rozegrać 18 spotkań i aż 9 razy wpisać się na listę strzelców.